Trzęsienie w PLK. UOKiK stawia zarzuty

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
PLK.pl

Z informacji umieszczonej na uokik.gov.pl wynika, że prezes urzędu Tomasz Chróstny postawił Polskiej Lidze Koszykówki oraz jej szesnastu Klubom zarzuty ograniczenie konkurencji… 


Stresujące chwile na Ciołka i w siedzibach szesnastu Klubów zrzeszonych w Polskiej Lidze Koszykówki. Poniedziałek przyniósł bowiem trzęsienie ziemi. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie antymonopolowe w sprawie działań PLK i jej zespołów. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie: “Przedmiotem postępowania są ustalenia zasad współpracy z koszykarzami oraz wstrzymania wypłaty wynagrodzeń.”


Dalej czytamy, że UOKiK otrzymywało w ostatnim czasie niepokojące sygnały dotyczące współpracy Klubów oraz zawodników i na tej podstawie wszczęło postępowanie. Sprawa dotyczy działań podejmowanych przez PLK po rozpoczęciu pandemii, gdy sezon 2019/20 przedwcześnie dobiegł końca i trzeba było uzgodnić porozumienie dotyczące płatności wynikających m.in. z kontraktów. Teraz okazuje się, że nie wszystko zostało zrobione jak należy. 


- Otrzymane informacje wskazywały, że podmioty te mogły uzgodnić między sobą zasady wypowiedzenia umów z zawodnikami oraz wstrzymania wypłat wynagrodzeń koszykarzom. Zgodnie z ustaleniami kontrakty miały być wypowiedziane po 19 marca ubiegłego roku. Kluby uzasadniały swoje zachowanie tym, że wzajemne zobowiązania ich oraz zawodników wygasły na skutek niemożliwości świadczeń obu stron, wynikającej z epidemii koronawirusa - czytamy w komunikacie. 

Należy jednak zauważyć, iż kluby, jako przedsiębiorcy, tego typu decyzje co do współpracy z zawodnikami powinny podejmować niezależnie i samodzielnie. Działając jednak w porozumieniu mogły bezprawnie wymieniać się informacjami wrażliwymi i wyeliminować ważny czynnik wpływający na konkurencję pomiędzy nimi, czyli rywalizację o jak najlepszych zawodników. W przypadku skoordynowanych działań kluby mogły pozwolić sobie na obniżenie świadczeń pieniężnych zawodnikom bez obaw, że gracze w kolejnym sezonie z tego powodu przejdą do innych klubów. Zawodnicy mają z kolei bezpośrednie przełożenie na ich pozycję na rynku. Co do zasady im lepszych zawodników pozyska klub, tym lepsze wyniki osiągnie w rozgrywkach, co z kolei oznacza większą sprzedaż biletów i akcesoriów nabywanych przez kibiców, a także łatwiejsze pozyskanie sponsorów. Decyzje podejmowane przez kluby nie uwzględniały ponadto indywidualnej sytuacji ekonomicznej każdego z nich - czytamy dalej. 


Cały komunikat.

UOKiK tłumaczy, że każdy Klub powinien zdecydować o swojej sytuacji samodzielnie, a nie “w uzgodnieniu z innymi”. Zatem wspomniane uzgodnienia miały złamać prawo antymonopolowe. Podobne działania wobec swojej ligi i zespołów podjęto na Litwie. Kluby oraz władze PLK miały możliwość złożenia w tej sprawie wyjaśnień, ale nie rozwiały one wątpliwości urzędu, dlatego ten postanowił rozpocząć dochodzenie. Za stosowanie praktyk ograniczających konkurencję grozi kara w wysokości 10% rocznego obrotu przedsiębiorcy. 


Urząd zaznacza jednak, że istnieje możliwość uniknięcia kary lub jej zminimalizowania, jeśli dany podmiot zgodzi się na współpracę i wskaże konkretne dowody w sprawie. Mamy zatem w PLK konkretne dramę, która wynika z bardzo niejasnych sposobów działania, na jakie zdecydowała się liga oraz jej prezesi przy ustalaniu “rozwiązań pandemicznych”. Czekamy na kolejne informacje, bo przypuszczamy, że to dopiero początek wymiany oskarżeń, zaprzeczania i umywania rąk. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki