W końcu znamy konkretny plan!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Joe Robbins/Getty Images

NBA jest o krok od zaakceptowania gotowego planu na wznowienie rozgrywek 2019/2020. Do rywalizacji liga wróci po 141 dniach przerwy, a finały mogą się zakończyć nawet w pierwszych tygodniach października. 


Adrian Wojnarowski, obecnie najlepsze źródło dotyczące NBA, poinformował o konkretnym planie, jaki liga chce wdrożyć w życie. Dzisiaj komisarz Adam Silver zorganizuje wideokonferencję z właścicielami, by omówić szczegóły i najprawdopodobniej zostanie podjęta decyzja. Liga - według wstępnego planu - ma ruszyć 31 lipca. Zanim ekipy wrócą do gry, odbędzie się obóz trwający około dwóch/trzech tygodni. Całe rozgrywki mają zostać dokończone w Disneylandzie na Florydzie, gdzie NBA stworzy specjalną bańkę. Oczywiście bez kibiców na trybunach. 


Kto zostanie zaproszony? 22 drużyny - dziewięć ze wschodniej konferencji i trzynaście z zachodniej. Dlaczego akurat tak? Bo tylko te wyselekcjonowane drużyny mają jeszcze szansę na awans do play-offów. Wśród ekip, które obecnie znajdują się poza “ósemką” wschodu i zachodu są Portland Trail Blazers, New Orleans Pelicans, Sacramento Kings, San Antonio Spurs, Phoenix Suns oraz Washington Wizards. Dla Hornets, Bulls, Knicks, Pistons, Hawks, Cavaliers, Timberwolves oraz Warriors sezon dobiegnie końca. 


Przed rozpoczęciem play-offów odbędzie się kilka meczów sezonu regularnego, tak by ekipy dobiły do liczby 70 spotkań - to kluczowe dla umowy z telewizjami. Według Wojnarowskiego - każda z drużyn rozegra jeszcze osiem meczów rozgrywek zasadniczych. Ponadto odbędzie się turniej o ostatnie miejsce gwarantujące grę w play-offach. Tutaj jest jednak pewien haczyk. Otóż turniej o 8. miejsce odbędzie się tylko i wyłącznie wtedy, gdy drużyna z 8. miejsca nie będzie miała przewagi “czterech meczów” nad 9. ekipą w tabeli. 

Czytaj także: MJ i social-media


Jeśli do takiej rywalizacji dojdzie, będzie to seria do dwóch wygranych, ale… drużyna z 8. miejsca przystąpi do niej z przewagą 1-0. To oznacza, że ekipa z 9. miejsca, by awansować do play-offów, będzie musiała wygrać dwa mecze, natomiast ekipa z 8. miejsca tylko jeden. W klasycznej już pierwszej rundzie play-offów liga pozostawi podział na konferencję, więc nie będzie gry 1-16, tylko standardowe 1-8 zachód i wschód. Gdyby finał rozciągnął się na siedem meczów, ostatni mecz play-offów odbędzie się 12 października. 


Kluczowe jest również to, że liga nie przerwie grania, jeśli u danego zawodnika zostanie wykryty koronawirus. Taki gracz zostanie odizolowany od drużyny, a ta przejdzie bardzo dokładne badania. Liga nie może sobie pozwolić na to, by przerwać całą operację z powodu jednego, a nawet kilku przypadków. Czekamy zatem aż zarząd oficjalnie wszystko potwierdzi. Można odnieść wrażenie, że cały plan jest gotowy, a to nas bardzo cieszy.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3