Wall najlepszy w historii? Jest coraz bliżej!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Ostatnie lata dla Johna Walla nie były najlepsze. Za czasów, gdy był w pełni zdrowy - wspólnie z Washington Wizards był sporym zagrożeniem na Wschodzie. Późniejsze kontuzje sprawiły, że na tak wysoki poziom już nie wszedł.

Mimo to, jest bardzo bliski zapisania się w historii najlepszej ligi świata. 31-latek potrzebuje zaledwie 24 bloków, by zostać najlepiej blokującym rozgrywającym w historii. Wyprzedzi tym samym Jasona Kidda. Z aktywnych koszykarzy, o 26 bloków gorszy jest Jrue Holiday. Czwarte miejsce zajmuje Magic Johnson (374 bloki), a piąte Baron Davis (360).


Wall w ostatnich czterech sezonach rozegrał tylko 113 meczów, z czego w rozgrywkach 2019/20 na parkiet nie wybiegł ani razu. W tym sezonie zdrowie także go nie rozpieszczało. Ze względu na ból w kolanie w styczniu miał mocno ograniczone minuty, a w marcu pięć spotkań oglądał z ławki. Jak sam rozgrywający przyznał – od początku rozgrywek rywalizuje z zapaleniem kolana, jednak to w przeciwieństwie do kontuzji biodra i ścięgna udowego, nie sprawiało większych problemów.


W 40 meczach poprzedniego sezonu John Wall notował średnio 20,6 punktu, 6,9 asysty, 3,2 zbiórki oraz 1,1 przechwytu. Statystyki wyglądają bardzo przyzwoicie, jednak w ogóle nie odzwierciedlają tego w jakiej sytuacji znajdują się Rockets. Z 15 zwycięstwami i 46 przegranymi mają najgorszy bilans w lidze i jedyne o co walczą, to tak naprawdę pierwszy pick w drafcie.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki