Warriors chcą pokazać światu “jak to się robi”

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Chase Center

Joe Lacob - właściciel Golden State Warriors zdaje się być mocno zdeterminowany, by przywrócić koszykarskiemu widowisku jego naturalny cykl. W San Francisco powstał ambitny, choć ryzykowny plan.


Kilka dni temu NBA wysłała do ekip specjalny protokół postępowania z kibicami na trybunach. Okazuje się bowiem, że w przypadku niektórych zespołów możliwe będzie udostępnienie kibicom 25% pojemności obiektu, na jakim dana drużyna rozgrywa swoje mecze. Wszystko rzecz jasna zależy od zgody na organizację imprez masowych wydawanej przez władze stanowe. Protokół wysłany przez ligę ma być środkiem pomocniczym w zabezpieczeniu imprezy i zminimalizowaniu ryzyka wystąpienia ogniska COVID-19. 


Zobacz także: Curry o Hardenie


Jednak Golden State Warriors są gotowi pójść w swoich działaniach o krok dalej. Joe Lacob - właściciel drużyny z San Francisco przyznał, że chce otworzyć 50% pojemności trybun Chase Center i stworzyć dla całego koszykarskiego środowiska zalążek normalności. Działania, których Warriors się poświęcili zyskały nawet swoją nazwę - "Operation DubNation". Przedsięwzięcie ma pochłonąć około 30 milionów dolarów przeznaczonych na szybkie testy dla wszystkich uczestników widowiska. 


- Nie możemy utrzymać ligi bez kibiców. Wytrzymasz najwyżej rok - zaczyna Lacob. - Jednak, gdyby sytuacja nie zmieniła się przez cały 2021, to mówimy o bardzo konkretnych problemach finansowych wielu ludzi - dodaje. - Nie chodzi o to, że “Warriors chcą zarabiać więcej pieniędzy”. Oczywiście biorę pod uwagę dobicie do pewnego progu zysków, ale przede wszystkim o ustanowienie pewnego standardu. Chcę pokazać światu, jak bezpiecznie można to wszystko zrobić - kończy. 


Każda z drużyn NBA rozegra w przyszłym sezonie 36 meczów na własnym parkiecie w ramach sezonu regularnego. Warriors są gotowi poświęcić 30 milionów, by rzecz jasna odzyskać te pieniądze z nawiązką - dzięki sprzedaży biletów oraz gadżetów. Na wszystko muszą się zgodzić władze stanowe. Poza tym NBA będzie zapewne skrupulatnie sprawdzała, czy imprezy organizowane przez GSW odbywają się w zgodzie ze wcześniej wspomnianym protokołem. Niewykluczone, że śladami Warriors pójdzie więcej  ekip. Właśnie o to Lacobowi chodzi.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3