Wkurzony Chris Bosh. Nie zasłużył na HoF?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
NBA

Chris Bosh to jeden z największych pechowców ostatnich lat. Jeszcze w sezonie 15/16 został wybrany do All-Star Team. Po przyjedzie do Toronto, gdzie odbywał się All-Star Weekend, wykryto u niego zakrzepy krwi. Nigdy więcej nie postawił nogi na parkietach NBA.

W ostatnich dniach spotkało go kolejne rozczarowanie. Choć był jednym z kandydatów do wstąpienia w tym roku do Koszykarskiej Galerii Sław, nie załapał się nawet do finałowej ósemki. W bardzo osobistym wpisie na Instagramie, Bosh nie krył swojej frustracji.

,,Będę z Wami szczery. Mam w sobie ducha rywalizacji. Rywalizuję przez całe swoje życie. Porażki, niepowodzenia, naprawdę mnie dotykają. Jest tak odkąd zacząłem grać w koszykówkę i stała się ona całym moim życiem. Więc muszę to powiedzieć,  jestem rozczarowany."

Słowo rozczarowany, w różnych odmianach,  pojawia się w filmie 15 razy.

I trudno się dziwić.

,,Byłem bardzo rozczarowany faktem, że moja kariera zakończyła się zbyt wcześnie. Powinienem nadal biegać po boisku, ale to niemożliwe. Rzeczy nie potoczyły się tak jakbym chciał. Nie chciałem być w takim położeniu. Teraz spotyka mnie to. Pojawiła się wizja wstąpienia do Galerii Sław z takim wspaniałym towarzystwem. A nawet się nie zakwalifikowałem. Widzicie o czym mówię? Same rozczarowania.”

Rok temu Miami Heat zastrzegli koszulkę z numerem 1. Z jednej strony była to ceremonia pełna pięknych wspomnień, z drugiej – niezwykle smutne zakończenie pięknej kariery CB. Zanim połączył siły z LeBronem i Wadem, był prawdziwą bestią w Toronto, gdzie w ostatnim sezonie przed przenosinami notował średnie na poziomie 24/11.

Później zdobył z nowymi kolegami dwa mistrzostwa,  ale przez fakt posiadania w zespole dwóch supergwiazd, nie zawsze był odpowiednio doceniany. Nawet kiedy w Miami nie było już LeBrona, Bosh razem z D-Wadem nadal byli siłą na Wschodzie. Niestety, wtedy zaczęły się problemy ze zdrowiem. W 2015 roku wykryto u niego zakrzepy w płucach. Wrócił w sezonie 15/16, który zakończył się dla niego wraz z całą sportową karierą w trakcie wspomnianego wyżej weekendu w Toronto.

Osiem nazwisk, które stanową ósemkę finalistów tegorocznej klasy Galerii Sław to: Kobe Bryant, Kevin Garnett, Tim Duncan, Tamika Catchings, Kim Mukley, Barbara Stevens, Eddie Sutton i Rudy Tomjanovich.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes