Wolna agentura 2022. Ciekawe nazwiska!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Jesteśmy coraz bliżej startu nowego sezonu NBA, a większość zespołów nie planuje już wielkich ruchów przed jego startem. Kilka głośnych nazwisk zmieniło tego lata otoczenie, dlatego warto zajrzeć, jakim zawodnikom za rok wygasną kontrakty. 

James Harden w poprzednich rozgrywkach był tym zawodnikiem Brooklyn Nets, z którym zespół wyglądał zdecydowanie najlepiej. Rzucający, który coraz częściej występuje też na pozycji rozgrywającego podkreśla, że jest niezwykle szczęśliwy w Barclays Center i niewykluczone, że w trakcie sezonu zwiąże się z klubem nowym kontraktem. Obecny obowiązuje do końca sezonu 2021/22, jednak koszykarz ma zawartą opcję zawodnika. Jeśli się na nią zdecyduje, za rozgrywki 2022/23 zarobi 47,4 miliona dolarów!


W poprzedniej kampanii NBA Bradley Beal był drugim najlepszym strzelcem ligi i wszystko wskazuje na to, że wciąż będzie utrzymywał się w topie. Washington Wizards na pewno spróbują powalczyć o Play-Offy, jednak nie będzie to takie łatwe. Rzucającemu po sezonie 2021/22 kończy się kontrakt, choć - podobnie jak Harden, może skorzystać z opcji zawodnika opiewającej na 37,3 miliona dolarów. Sporo zespołów widziałoby go w swoich barwach i w przypadku przegranych meczów Wizards - narracja dotycząca jego odejścia znów będzie narastać.


Generalny Menedżer Brooklyn Nets, Sean Marks jest pewny, że uda mu się porozumieć zarówno z wcześniej wspominanym Hardenem, jak i Kyrie Irvingiem jeszcze w trakcie sezonu 2021/22. Rozgrywający ma w swoim kontrakcie opcję zawodnika na sezon 2022/23, choć przy Irvingu można spodziewać się wszystkiego. Niewykluczone, że negocjacje kontraktowe odłoży na lato 2022, a w przypadku braku mistrzostwa, Nets będą mogli go stracić…


Niezastrzeżonym wolnym agentem będzie z kolei Zach LaVine, wokół którego Chicago Bulls planują budować zespół. 26-latek z fenomenalnego dunkera przekształcił się w bardzo pożytecznego gracza, który teraz ma szansę udowodnić, że zasługuje na ogromne pieniądze. Chwilę po zdobyciu złota na Igrzyskach Olimpijskich podkreślał, że bardzo lubi życie i grę w Chicago i to właśnie Bulls będą mogli zaoferować mu najdłuższy kontrakt i najwięcej pieniędzy. 


Opcję zawodnika w swoim kontrakcie na sezon 2022/23 ma także Russell Westbrook i w jego przypadku - bardzo wątpliwe, że z niej zrezygnuje. Jeśli nowy koszykarz Los Angeles Lakers zdecyduje się z niej skorzystać, to zarobi ponad 47 milionów dolarów. Obecnie żaden z zespołów tak dużych pieniędzy by mu nie zaoferował, ale jeśli Lakers sięgną po pierścień - nikt mu tych pieniędzy nie będzie żałował.


Łakomym kąskiem na rynku wolnych agentów może się okazać Collin Sexton, choć w jego przypadku odejście ze słabego w ostatnich latach Cleveland nie będzie takie łatwe. Cavs będą mogli bowiem wyrównać każdą ofertę. Rzucający w poprzednich rozgrywkach zapisywał na swoim koncie 24,3 punktu oraz 4,4 asysty, trafiając przy tym 37,5% swoich prób za trzy. 


Wśród koszykarzy, którzy latem 2022 będą mogli zostać wolnymi agentami są też Dennis Schroder, John Wall (ma opcję zawodnika opiewającą na 47,4 miliona dolarów, więc wątpliwe, by z niej zrezygnował), Victor Oladipo, Gary Harris, Malik Monk, Facundo Campazzo, Tomas Satoransky czy Jalen Brunson. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki