Z drogi Clippers! Denver w Finałach Konferencji!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:

Szok i niedowierzanie? Przeciwnie - powtórka tego samego scenariusza. Denver Nuggets znów odrabiali straty i znów zdominowali drugą połowę. Jedyne, co może zaskakiwać, to stopień dominacji i nieporadność Clippers w ostatniej kwarcie.

Kiedy rok temu latem Kawhi Leonard i Paul George siedzieli z podekscytowanym Stevem Balmerem, trudno było uwierzyć, że w jednej drużynie grać będą dwie tak potężne siły defensywne i ofensywne.

Jamal Murray w tym czasie pewnie siedział gdzieś sobie i być może wspominał, jak CJ McCollum rozstrzelał jego drużynę w siódmym meczu Półfinałów Konferencji 2019.

A dziś? 

Ten 23-latek w trzech ostatnich meczach sprawił, że zapomnieliśmy, jak dobrzy są George i Leonard. Na jego tle wyglądali jak para staruszków, którzy nie mają pomysłu na rozegranie akcji, brak im pewności siebie, kiedy gra nie idzie po ich myśli. Clippers w każdym z trzech ostatnich spotkań mieli dwucyfrowe prowadzenie, które rozprysnęło się w drugiej połowie. Dziś przez większość czwartej kwarty nie mogli trafić rzutu z gry. Nic nie dała dobra obrona po drugiej stronie, przerywana od czasu do czasu udanym zagraniem Murraya lub Jokica - co z tego, że nie dali Nuggets odskoczyć na większą liczbę punktów, skoro sami rzucili 4 punkty w ciągu 7 pierwszych minut ostatniej odsłony meczu.

Bezradność w szeregach Clippers, gdzie ostatnie krople energii próbował wykaraskać ze swoich kolegów Patrick Beverley, bezlitośnie wykorzystywali rywale. Choć sami także mieli problem ze zdobywaniem punktów w czwartej kwarcie, to coś tam im wpadało, a przewaga, z minuty na minutę rosła. W bardzo krótkim czasie mecz urwał się spod ,,kontroli" Clippers, stał się zacięty, a chwilę później było po sprawie. Jakby podopieczni Doca Riversa oddali go bez walki.

Kilka szybkich faktów:

Po raz pierwszy w historii jedna drużyna dwukrotnie wyszła z 1-3 w trakcie jednych playoffów.

Los Angeles Clippers pozostają najgorszym zespołem w historii lig zawodowych USA. Teraz to już 50 lat bez awansu do Finałów Konferencji.

Doc Rivers po raz trzeci w karierze przegrywa serię wygrywając 3-1. Po raz ostatni zdarzyło mu się to w 2015 roku. Wtedy Clippers odpadli z Houston Rockets.

Kawhi Leonard i Paul George zagrali na skuteczności 10/38 z gry, 4/18 za trzy.

Najlepszym strzelcem Clippers był w tym meczu Montrezl Harrell - 20 punktów.

Nikola Jokic w trzy kwarty skompletował triple-double. Ostatecznie zakończył mecz z 16 punktami, 22 zbiórkami i 13 asystami.

W piątek zaczynamy serię Nuggets - Lakers.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3