Zadanie stało się dla Lakers o wiele trudniejsze

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Podopieczni Franka Vogela podejmowali poprzedniej nocy Washington Wizards na własnym parkiecie. Ekipa z DC ma ostatnio dobrą passę, więc zaprezentowała mistrzom wyzwanie, z którym ci sobie nie poradzili.


Drużyny potrzebowały dogrywki, by rozstrzygnąć rywalizację. Nie da się ukryć, że był to najlepszy mecz spośród wszystkich zaserwowanych poprzedniej nocy. W drugiej połowie wiele jednak wskazywało na to, że Los Angeles Lakers uda się przerwać swoją krótką serię porażek i przy okazji zatrzymają rozpędzonych Washington Wizards. Goście wrócili jednak z -17 i po dodatkowych pięciu minutach gry odnieśli pierwsze zwycięstwo w Staples Center od marca 2017 roku. 


Zobacz także: Co się stało z Kembą?


Na 9,8 sekund przed końcem czwartej kwarty, LeBron James trafił lay-up zapewniający jego drużynie remis, ale miał okazję dać jej prowadzenie, gdy stanął na linii rzutów wolnych. Lider gospodarzy spudłował jednak próbę, co dało szansę rywalowi. Nie wykorzystał jej Bradley Beal, a to oznaczało dogrywkę. Kentavious Caldwell-Pope na 36 sekund przed końcem dodatkowego czasu trafił za trzy i zredukował stratę LAL do punktu (124:125). Russell Westbrook odpowiedział lay-upem, ale Lakers mieli jeszcze dwie szanse. W obu przypadkach Kyle Kuzma i LeBron James spudłowali. 


To trzecia porażka z rzędu Lakers i piąte zwycięstwo Wizards, którzy wyraźnie podnieśli się po problemach początku sezonu i są gotowi dołączyć do walki o play-offy wschodniej konferencji. 32 punkty, 14 zbiórek i 9 asyst najlepszego na parkiecie Westbrooka. Kolejne 33 oczka, 7 zbiórek i 6 asyst Bradleya Beala. LeBron James robił co mógł notując 31 oczek, 9 zbiórek i 13 asyst, ale nie dostał od swoich kolegów wystarczająco dużo wsparcia. A w kolejnym meczu Lakers zagrają z… Utah Jazz.


Lakers - Wizards 124:127



Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3