Jak pech to pech. Wysoki Dallas Mavericks doznał kolejnego urazu i wszystko wskazuje na to, że czeka go przerwa. To już OSIEMNASTA kontuzja Anthony’ego Davisa odkąd dołączył do drużyny z Teksasu.
Anthony Davis miał odmienić losy Dallas Mavericks. Zamiast tego jego pierwszy pełny rok kalendarzowy w Teksasie zamienił się w niekończący się cykl frustracji. Od momentu transferu Davis doznał aż 18 różnych urazów w niespełna rok. Już sama ta liczba robi ogromne wrażenie. Dla zawodnika, który miał być filarem zespołu po obu stronach parkietu, okazało się to wręcz paraliżujące. Za każdym razem, gdy zaczynało się budować jakiekolwiek momentum, kolejny problem zdrowotny wykluczał go z gry.
07.02.2025 – uraz brzucha
08.02.2025 – uraz przywodziciela
25.03.2025 – uraz uda
28.03.2025 – naciągnięcie pachwiny
01.04.2025 – naciągnięcie pachwiny
03.04.2025 – uraz przywodziciela
08.04.2025 – naciągnięcie pachwiny
10.04.2025 – naciągnięcie pachwiny
12.04.2025 – uraz przywodziciela
17.04.2025 – naciągnięcie pachwiny
28.10.2025 – bolesność ścięgna Achillesa
29.10.2025 – stłuczenie nogi
11.11.2025 – naciągnięcie łydki
29.11.2025 – naciągnięcie łydki
14.12.2025 – naciągnięcie łydki
19.12.2025 – choroba
25.12.2025 – naciągnięcie pachwiny
08.01.2026 – uraz dłoni
Najświeższy uraz może być najbardziej niepokojący ze wszystkich. Uszkodzenie więzadeł w lewej dłoni może wymagać operacji i wykluczyć Davisa z gry nawet na kilka miesięcy. Jeśli ten scenariusz się potwierdzi, będzie to kolejny stracony fragment sezonu, który już teraz wymknął się spod kontroli. Nie ma tu już momentu, w którym można wszystko zacząć od nowa — jest tylko kolejna pauza.
Zestawienie urazów opowiada tę historię lepiej niż jakakolwiek narracja. Pachwiny, przywodziciele, łydki, Achilles, stłuczenia, choroba, a teraz dłoń. Historia cały czas sie powtarza. Będąc po 30-stce, margines regeneracji będzie się dla Davisa kurczył. Drobne urazy ciągną się tygodniami, problemy mięśniowe wracają, a każda absencja utrudnia Mavericks zbudowanie ciągłości, rytmu i tożsamości. Zespół nigdy nie wie, na co w zasadzie powinien się przygotowywać.