Czekał cierpliwie na pierwszy moment, w którym będzie mógł to zrobić i nie zastanawiał się ani chwili. Jonathan Kuminga poprosił Golden State Warriors o transfer i nie można się mu dziwić. Podpisał kontrakt, a siedzi na ławce.
W miniony czwartek, 15 stycznia, minęło moratorium, w trakcie którego Golden State Warriors nie mogli Jonathanem Kumingą handlować. W ten sam dzień zawodnik oficjalnie zażądał wymiana.. Kuminga pojawił się na tzw. rzutówce w Chase Center przed meczem Warriors z New York Knicks. Gdy dziennikarze zostali wpuszczeni na parkiet, uśmiechnięty Kuminga zbiegł z boiska bez żadnego komentarza.
Około sześć godzin później, podczas przedmeczowej konferencji prasowej, trener Warriors Steve Kerr został zapytany o najnowszy rozdział „ery Kumingi”, która może zakończyć się w ciągu najbliższych trzech tygodni wraz z zamknięciem okna transferowego 5 lutego. Kerr twierdzi, że jego relacje z Kumingą są ciągle dobre. Mimo to nie chciał Poza wchodzić w szczegóły dotyczące prośby zawodnika.
– Niewiele mogę powiedzieć - mówi Kerr. – Jest, jak jest. To trudna sytuacja dla wszystkich. Część tej ligi, część tej pracy. Idziemy dalej. Ale to trudne i nie mam wiele więcej do dodania.
Kuminga wystąpił tylko w jednym z ostatnich 17 spotkań Warriors. Zagrał 9,5 minuty w porażce z Phoenix Suns 18 grudnia. W kolejnych 13 meczach ani razu nie zdjął czarnej koszulki rozgrzewkowej i nie podniósł się z ławki, by wejść do gry. W 12 z tych 13 spotkań Kuminga figurował jako zdrowt, ale nie grający decyzją trenera. Kerr mówił 2 stycznia, że Kuminga jest w jego planach meczowych. Ostatecznie jednak zawodnik trafił późno do raportu zdrowotnego z powodu bólu dolnego odcinka pleców i nie zagrał meczu, w którym Golden State grali także bez Stephena Curry’ego, Jimmy’ego Butlera i Draymonda Greena.
– To nie będzie nasz rozpraszać – podkreślił Kerr. – Jonathan to świetny, młody facet. Koledzy z drużyny go lubią. Dobrze sobie z tym radzi. Nie będzie żadnego rozproszenia.
Kuminga latem 2025 podpisał dwuletni kontrakt wart 48,5 mln dolarów z opcją zespołu na drugi sezon. Początek sezonu był bardzo obiecujący. W meczu otwarcia przeciwko Los Angeles Lakers zdobył 17 punktów, trafiając 6 z 11 rzutów, do tego dorzucił dziewięć zbiórek i sześć asyst. Rozpoczął sezon w pierwszej piątce i wyszedł w wyjściowym składzie w pierwszych 12 meczach, notując średnio 14,9 punktu, 6,8 zbiórki i 3,1 asysty na spotkanie. W pewnym momencie został jednak przesunięty na ławkę rezerwowych i przestał grać.