Przegląd nocy: Decydujące punkty Vucevicia

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:

Zdecydowanie najciekawiej było poprzedniej nocy w Chicago, gdzie miejscowi Bulls gościli Jazz. Starcia pomiędzy tymi ekipami zawsze mają dodatkowy wymiar z uwagi na rywalizację, jaką ekipy toczyły w latach 90. 

BULLS - JAZZ 128:126

Nikola Vucević trafił decydujący rzut spod kosza na 4 sekundy przed końcem, a Chicago Bulls – mimo rekordowych w karierze 43 punktów Brice’a Sensabaugha – pokonali Utah Jazz. Vucević zdobył 35 punktów i był najlepszym strzelcem Bulls, którzy mieli aż pięciu rezerwowych kończących mecz z dwucyfrową zdobyczą punktową. Jedynym innym zawodnikiem pierwszej piątki z dwucyfrowym dorobkiem był Isaac Okoro, który rzucił 12 punktów. Bulls grali bez Josha Giddeya, pauzującego z powodu naciągnięcia lewego ścięgna udowego.

Jazz, którzy na 5 i pół minuty przed końcem przegrywali 12 punktami, zdołali doprowadzić do remisu 126:126 po wejściu pod kosz Sensabaugha na 28,5 sekundy przed końcową syreną. Chwilę później Coby White spudłował rzut za trzy punkty dla Chicago, ale Okoro dopadł piłkę i z linii bocznej podał ją do Tre Jonesa, a ten zagrał do niekrytego Vucevicia stojącego pod koszem.

W meczu było aż 26 remisów i 17 zmian prowadzenia. Keyonte George, który napędził pogoń Utah, zdobywając 15 punktów w czwartej kwarcie, spudłował rzut za trzy, który mógł dać Jazz zwycięstwo. George zakończył spotkanie z 25 punktami, a Kyle Filipowski dorzucił 19 dla Utah.

MAVERICKS - NUGGETS 109:118

Jamal Murray zdobył 33 punkty, a Denver Nuggets utrzymali prowadzenie i pokonali Dallas Mavericks 118:109. Zespół z Dallas musiał radzić sobie bez Coopera Flagga w drugiej połowie spotkania — debiutant skręcił lewą kostkę. Nuggets mieli wyraźną przewagę w momencie urazu Flagga, do którego doszło w drugiej kwarcie, gdy na 6:01 przed przerwą potknął się i upadł na parkiet po odgwizdaniu faulu przy obronie Peytona Watsona.

Flagg, kulejąc, udał się do szatni, ale wrócił na parkiet i rozegrał jeszcze ostatnie 2:35 przed przerwą. Na drugą połowę już jednak nie wyszedł. Aaron Gordon rzucił 22 punkty dla Denver, a Watson dołożył 18. Dla Dallas Naji Marshall zdobył 24 punkty, a Brandon Williams 20. 

Mavericks zdołali zmniejszyć stratę z 23 punktów do zaledwie pięciu na początku czwartej kwarty po rzucie za trzy debiutanta Ryana Nembharda. Odpowiedź Denver była jednak natychmiastowa. Były gracz Dallas, Tim Hardaway, trafił za trzy, rozpoczynając serię 13:2, która dała Nuggets prowadzenie 101:85. Murray zakończył ten fragment kolejną trójką. W końcówce spotkania Mavericks jeszcze zbliżyli się na sześć punktów, ale Murray trafił z półdystansu, a Gordon dołożył dwa celne osobiste, pieczętując zwycięstwo Nuggets.

KINGS - KNICKS 101:112

DeMar DeRozan zdobył 27 punktów i awansował na 22. miejsce na liście najlepszych strzelców w historii NBA, a Sacramento Kings pokonali New York Knicks. Kings (11–30) odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu, psując powrót trenera Knicks Mike’a Browna, który po raz pierwszy pojawił się w Sacramento od czasu swojego nagłego zwolnienia na początku sezonu 2024/25. 

Mikal Bridges zdobył 19 punktów dla Knicks, którzy przez większą część meczu grali bez Jalena Brunsona. Brunson doznał urazu prawej kostki i kulejąc opuścił parkiet po zdobyciu czterech punktów w pięć minut. Zach LaVine rzucił 25 punktów dla Kings, którzy mogą pochwalić się teraz kolejnymi zwycięstwami nad Rockets, Lakers i Knicks. Były skrzydłowy Nowego Jorku, Precious Achiuwa, zanotował 20 punktów i 14 zbiórek, a Russell Westbrook dołożył 19 punktów i 11 asyst. DeRozan i Achiuwa zdobyli po 10 punktów w pierwszej kwarcie, pomagając Kings wyjść na prowadzenie 18:8, a następnie 32:17.

POZOSTAŁE MECZE

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes