Sporo działo się poprzedniej nocy w najlepszej lidze świata. Nie dość, że meczów było aż 11, to każdy miał swoją osobną intrygującą historię. Paolo Banchero oraz Immanuel Quickley zdecydowali o wygranych swoich drużyn game-winnerami.
Shai Gilgeous-Alexander zdobył aż 46 punktów, a Oklahoma City Thunder pokonali Utah Jazz 129:125 po dogrywce. Lider Thunder zachował zimną krew, trafiając z okolic linii rzutów wolnych równo z syreną kończącą regulaminowy czas gry. W ten sposób doprowadził do dogrywki, w której dorzucił jeszcze dziewięć punktów. Chet Holmgren zanotował 23 punkty i 12 zbiórek. Dla Utah najlepiej punktował Lauri Markkanen, autor 29 punktów i 13 zbiórek, a Keyonte George dołożył 25 punktów oraz 11 asyst.
Oklahoma City prowadziło już 20 punktami w drugiej kwarcie, ale do przerwy przewaga stopniała do 58–53. Jazz świetnie rozpoczęli drugą połowę, a layup Nurkicia dał im prowadzenie 70:69. Thunder na nieco ponad pięć minut przed końcem przegrywali ośmioma punktami, jednak stopniowo odrabiali straty. Na trzy sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry Markkanen trafił efektowną dobitkę tyłem do kosza równo z końcem 24 sekund, wyprowadzając Jazz na prowadzenie 114:112. Chwilę później Gilgeous-Alexander trafił rzut na wagę dogrywki, a w dodatkowym czasie gry przesądził o zwycięstwie Thunder.
Jamal Murray zanotował 22 punkty i aż 17 asyst, a Peyton Watson zdobył 30 punktów, prowadząc Denver Nuggets do zwycięstwa nad Boston Celtics po imponującym runie w czwartej kwarcie. Nuggets serią 14:0 odrabili straty i przejęli kontrolę nad spotkaniem. W meczu pozbawionym dwóch największych gwiazd — Nikoli Jokicia i Jaysona Tatuma — nie brakowało emocji: było aż 26 zmian prowadzenia i dziewięć remisów. W połowie czwartej kwarty Nuggets przegrywali trzema punktami, by chwilę później wyjść na prowadzenie 101:90.
Boston zdołał jeszcze zmniejszyć straty z 95:107 do trzech punktów w ostatnich sekundach, ale zabrakło czasu na pełny comeback. Jaylen Brown zdobył 33 punkty dla Celtics, a Neemias Queta zanotował rekordowe w karierze 20 zbiórek. Boston przystępował do meczu po serii pięciu zwycięstw. Denver przegrywało 87:90, zanim rozpoczęło decydujący run. Dziewięć punktów w czwartej kwarcie dołożył Watson, a osiem Zeke Nnaji.
Immanuel Quickley trafił rzut za trzy równo z syreną końcową, a Toronto Raptors odrobili 10 punktów straty w czwartej kwarcie i pokonali Charlotte Hornets 97:96. RJ Barrett był najlepszym strzelcem Raptors, zdobywając 28 punktów i dokładając siedem zbiórek, a Quickley zakończył mecz z 21 punktami. Toronto wygrało po raz piąty w sześciu ostatnich spotkaniach. Dla Hornets 22 punkty zdobył Collin Sexton.
Hornets zbudowali 10-punktową przewagę na początku czwartej kwarty, gdy Moussa Diabate przechwycił piłkę na środku parkietu i zakończył akcję efektownym layupem. Raptors, którzy w trzech pierwszych kwartach trafili zaledwie 3 z 27 rzutów za trzy, stopniowo odrabiali straty, a R.J. Barrett dał im prowadzenie trafieniem z dystansu na 5:40 przed końcem meczu. LaMelo Ball, który skończył zawody z 15 punktami, trafił lewą ręką po dynamicznym wjeździe pod kosz na 1,6 sekundy przed końcem, dając Charlotte prowadzenie 96:94. Odpowiedź Raptors była jednak natychmiastowa — Quickley uwolnił się po zagrywce z boku i trafił swoją trzecią trójkę w meczu.
Keldon Johnson zdobył 27 punktów, Victor Wembanyama dołożył 16 punktów i 14 zbiórek, a San Antonio Spurs poradzili sobie mimo triple-double Luki Doncicia (38 punktów, 10 zbiórek, 10 asyst). Spurs awansowali na drugie miejsce w Konferencji Zachodniej. LeBron James nie zagrał z powodu zapalenia stawów i rwy kulszowej, a tym samym zakończyła się seria trzech zwycięstw z rzędu Los Angeles Lakers.
Kontuzje łydki wyeliminowały z gry także Austina Reavesa i Ruiego Hachimurę. W połowie trzeciej kwarty San Antonio zaliczyło serię 11:4, obejmując prowadzenie 71:59. Tego już nie oddali do samego końca meczu. Johnson i Stephon Castle zdobyli łącznie dziewięć punktów podczas tego fragmentu gry. Jeremy Sochan zagrał 11 minut, w trakcie których zanotował 6 punktów i asystę.
Paolo Banchero trafił rzut za trzy od tablicy równo z syreną kończącą dogrywkę, dając Orlando Magic zwycięstwo 104:103 nad Brooklyn Nets. Banchero był najlepszym strzelcem Magic, zdobywając 30 punktów, a Wendell Carter Jr dołożył 20. W dogrywce Egor Demin trafił za trzy na 1:07 przed końcem, wyprowadzając Brooklyn na prowadzenie 100:99. Carter odpowiedział wsadem na 16 sekund przed końcem, znów dając przewagę Orlando. Demin ponownie trafił zza łuku na 3,6 sekundy przed końcem i zrobiło się 103:101 dla Nets, ale ostatnie słowo należało do Banchero, który trafił ratując się rzutem z tablicą.
W regulaminowym czasie gry Brooklyn zbliżył się na 91:90 po rzucie Noaha Clowneya, jednak 17 sekund przed końcem Tristan da Silva zapunktował wsadem dla Orlando. Demin trafił jeszcze trójkę na sześć sekund przed końcem, doprowadzając do remisu, a Banchero spudłował rzut z dystansu równo z syreną. Najwięcej punktów dla Brooklynu zdobył Michael Porter Jr — 34.
Stephen Curry zdobył 31 punktów, a jego step-back za trzy na 26 sekund przed końcem przypieczętował zwycięstwo Golden State Warriors nad Milwaukee Bucks. Dołożył też siedem asyst i siedem zbiórek. Z ławki 22 punkty dorzucił De’Anthony Melton, a Jimmy Butler zakończył mecz z 21 punktami i pięcioma zbiórkami. Layup Giannisa Antetokounmpo na 4:38 przed końcem zmniejszył straty Bucks do 10 punktów, ale po drugiej stronie parkietu szybko odpowiedział Jimmy Butler.
Giannis zanotował 34 punkty, 10 zbiórek i pięć asyst, a Kevin Porter Jr dodał 15 punktów, dziewięć asyst i cztery zbiórki dla Bucks, którzy nie byli w stanie wytrzymać ofensywnej siły Warriors. Ekipa z San Francisco zakończyła mecz z 18 trafionymi trójkami.