Najciekawiej było poprzedniej nocy w Toronto, gdzie miejscowi Raptors pokonali po dogrywce Sixers, oraz w Minnesocie. Tam doszło do starcia Edwards vs Wembanyama, z którego górą wyszedł ostatecznie zawodnik Wolves.
Scottie Barnes trafił rzut wolny dający prowadzenie na 0,8 sekundy przed końcem dogrywki, a Toronto Raptors pokonali Philadelphia 76ers 116:115. Barnes wykorzystał pierwszy z dwóch rzutów wolnych, a drugi celowo spudłował, przypieczętowując trzecie z rzędu domowe zwycięstwo Raptors nad Sixers. Z linii rzutów wolnych trafił 10 z 12 prób.
Barnes zdobył 31 punktów, Jamal Shead dołożył rekordowe w karierze 22, a Immanuel Quickley zakończył mecz z dorobkiem 20 punktów. Toronto wygrało trzecie spotkanie z rzędu na własnym parkiecie. Dla Philadelphii Tyrese Maxey rzucił 38 punktów, a VJ Edgecombe dodał 17. Joel Embiid (lewe kolano i lewa pachwina) oraz Paul George (lewe kolano) nie wystąpili w tym meczu. Było to pierwsze z dwóch starć rozgrywanych dzień po dniu.
Anthony Edwards trafił z półdystansu na 16,8 sekundy przed końcem, dając Wolves punkty na zwycięstwo. Minnesota odrobiła 19-punktową stratę i pokonała San Antonio Spurs. Edwards zdobył 23 punkty. Julius Randle dołożył 15 punktów, osiem zbiórek oraz kluczową akcję w obronie przeciwko Victorowi Wembanyamie, który w swoim powrocie do pierwszej piątki Spurs zanotował 29 punktów w 27 minut. Francuz miał problem z uwolnieniem się spod fizycznej defensywy Randle’a i spudłował rzut 6,6 sekundyna przed końcem.
Rzut za trzy De’Aarona Foxa równo z syreną również nie znalazł celu, co wprawiło kibiców w Minneapolis w euforię. Edwards wcześniej dał Wolves pierwsze prowadzenie w meczu, trafiając rzut z odejścia na 2:19 przed końcem (100:98), zanim Harrison Barnes odpowiedział trójką dla Spurs. Minnesota grała bez chorego trenera Chrisa Fincha. Obowiązki pierwszego szkoleniowca przejął asystent Micah Nori.
Tim Hardaway Jr zdobył 25 punktów, Aaron Gordon dołożył 23, a zdziesiątkowani kontuzjami Denver Nuggets pokonali Milwaukee Bucks. Peyton Watson zanotował 19 punktów, osiem zbiórek i sześć asyst. W ostatnich siedmiu meczach Watson notuje średnio 23,7 punktu i 6,9 zbiórki. Nuggets musieli radzić sobie bez pięciu z ośmiu najlepszych strzelców, w tym Nikoli Jokicia (stłuczenie kości w lewym kolanie) oraz Jamala Murraya (skręcona lewa kostka).
Po stronie Bucks Giannis Antetokounmpo zapisał na koncie 31 punktów, 11 asyst i osiem zbiórek. Milwaukee przegrywało 15 punktami w pierwszej połowie i 11 na starcie czwartej kwarty, zanim zmniejszyło straty do 102:105. W ostatnich 20 sekundach Ryan Rollins i A.J. Green spudłowali jednak dwie trójki na remis. Aaron Gordon, jedyny starter dostępny w składzie Denver, trafił trzy rzuty wolne w końcowych dziewięciu sekundach i tym pieczętował zwycięstwo.
Shai Gilgeous-Alexander zdobył 29 punktów mimo niemrawego początku, a Oklahoma City Thunder pokonali Miami Heat, notując trzecie zwycięstwo z rzędu. Jalen Williams dorzucił 19 punktów, a Chet Holmgren i Ajay Mitchell po 16. Kluczowa była agresywna obrona Thunder, którzy zdobyli aż 39 punktów po 23 stratach rywali.
Najlepszym strzelcem Miami był Andrew Wiggins z 23 punktami, w tym siedmioma trafieniami za trzy. Tyler Herro zakończył mecz z 19 punktami, ale Heat przegrali trzeci raz z rzędu. O losach spotkania w dużej mierze przesądził fragment trzeciej kwarty. Gilgeous-Alexander, który w tej odsłonie zdobył 16 punktów, trafił trójkę na około cztery minuty przed jej końcem, rozpoczynając serię 15:0. Thunder odskoczyli wtedy na 13 punktów, przejmując pełną kontrolę nad meczem.