Ależ debiut Jeremiego Sochana w Play-Offach NBA. Polak dostał dziś szansę w samej końcówce i zaprezentował się fantastycznie. Zdobył 10 punktów z rzędu dla New York Knicks.
New York Knicks zagrali dziś swój zdecydowanie najlepszy mecz w tych Play-Offach. Atlanta Hawks nie miała żadnych szans, przegrywając aż 97:126. Jalen Brunson uzbierał dziś 39 „oczek” oraz 8 asyst, trafiając przy tym 15 z 23 rzutów z gry. Obrona ekipy z Atlanty nie miała dziś żadnego pomysłu na zatrzymanie rozgrywającego.
Jeremy Sochan otrzymał szansę w samej końcówce, spędzając na parkiecie dokładnie trzy minuty i 28 sekund. W tym czasie trafił wszystkie cztery rzuty z gry (z czego jeden za trzy) oraz jeden z dwóch z linii rzutów wolnych. Dorzucił do tego zbiórkę w defensywie. Publiczność w Madison Square Garden była w szoku, jak świetne zawody zagrał Polak.
Knicks w tych Play-Offach grają w bardzo krótkiej rotacji. Realną szansę otrzymuje jedynie ośmiu zawodników - poza pierwszą piątką są to Miles McBride, Mitchell Robinson oraz Jordan Clarkson. Dlatego tak bardzo cieszy fakt, że gdy Sochan dostał szansę, to zagrał tak kapitalne zawody. Szczególnie w ataku, który był dotąd jego piętą Achillesową.
Oby ten występ był początkiem dobrych wiadomości dla naszego jedynaka na parkietach NBA.