Bosh przestrzega Wemby’ego

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Victor Wembanyama, podobnie jak Chris Bosh, ma za sobą epizod związany ze skrzepami krwi, które na całe szczęście szybko w organizmie młodego koszykarza wykryto. Bosh przestrzega jednak Francuza, by absolutnie tego sygnału ostrzegawczego nie lekceważył. 

‍

Kariera Chrisa Bosha została przedwcześnie zakończona z powodu nawracających problemów z zakrzepami krwi. W ostatniej rozmowie przyznał, że na początku tego roku omal nie stracił życia. Były koszykarz opowiedział o zatorowości płucnej, której doświadczył w styczniu.

‍

– Praktycznie umarłem i wróciłem do życia. Nie żartuję – powiedział Bosh. – Miałem kolejny zator płucny. W styczniu, tak, w tym roku. Spędziłem tydzień w szpitalu. Ale trzeba brać leki. Dlatego codziennie je przyjmuję, codziennie o siebie dbam i obserwuję swój stan. Nie pojawiły się też żadne objawy. Z tym trzeba się mierzyć do końca życia. Myślałem, że mam to już za sobą. Okazuje się, że nie. Dlatego muszę po prostu pilnować swojego leczenia.

‍

Były podkoszowy udzielił również rady Victorowi Wembanyamie, młodemu liderowi San Antonio Spurs, którego sezon 2024/25 zakończył się przedwcześnie z powodu zakrzepicy żył głębokich. Wembanyama otrzymał zgodę lekarzy na powrót do gry latem ubiegłego roku i w minionym sezonie uniknął nawrotu choroby, pomagając Spurs awansować do finałów NBA.

‍

– Bierz leki. Upewnij się, że przestrzegasz zaleceń i robisz wszystko, żeby to się nie powtórzyło, bo wystarczy jeszcze jeden taki przypadek. U mnie wydarzyło się to ponownie, w sumie dwukrotnie, i nie mogłem już grać. Dlatego w jego przypadku najważniejsze jest robienie wszystkiego, co konieczne, aby utrzymać odpowiednią płynność krwi i dbać o organizm również poza boiskiem – powiedział Bosh.

‍

Bosh był wybierany do Meczu Gwiazd w każdym z ostatnich 11 sezonów swojej kariery w NBA, zanim problemy zdrowotne zmusiły go do zakończenia gry. Jego decyzja o opuszczeniu Toronto w 2010 roku i dołączeniu do LeBrona Jamesa oraz Dwyane'a Wade'a w Miami doprowadziła do powstania jednej z najlepszych drużyn tamtej epoki. Heat czterokrotnie z rzędu wystąpili w finałach NBA i zdobyli dwa mistrzowskie tytuły. Bosh zdecydował się pozostać w Miami również po tym, jak James wrócił do Cleveland w 2014 roku. Karierę zakończył w barwach Heat po sezonie 2015/16.

‍

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes