Bucks mają nowego trenera, to powrót na ławkę

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Co prawda nadal nie wiadomo, co się stanie z Giannisem Antetokounmpo, ale Milwaukee Bucks rozwiązali już kwestie swojego nowego szkoleniowca. Lada moment Taylor Jenkins wróci na ławkę trenerską w NBA. 

‍

Taylor Jenkins zastąpi Doc Rivers, który na początku tego miesiąca zrezygnował po trzech sezonach w Milwaukee. Jenkins to dobrze znana postać w Milwaukee – w sezonie 2018/19 pracował jako główny asystent pod okiem Mike’a Budenholzera, zanim w 2019 roku został pierwszym trenerem Memphis Grizzlies. W ciągu sześciu sezonów w Memphis osiągnął bilans 250–214, trzykrotnie awansując do play-offów. Został zwolniony pod koniec sezonu 2024/25, gdy Grizzlies byli na dobrej drodze do czwartego występu w fazie posezonowej.

‍

Po rocznej przerwie Jenkins wraca do trenowania i obejmuje zespół, przed którym stoją poważne pytania dotyczące przyszłości – zarówno tej najbliższej, jak i długoterminowej. Najważniejsze pytanie tego lata brzmi: czy klub rozpocznie realne rozmowy transferowe w sprawie swojej największej gwiazdy, czy spróbuje jeszcze raz przebudować skład wokół Giannisa Antetokounmpo i przekonać go, że drużyna może walczyć o tytuł.

‍

Jenkins zna Antetokounmpo i wie, jak budować ofensywę oraz defensywę wokół takiego lidera. Z drugiej strony ma doświadczenie w przebudowie – w Memphis szybko przekształcił młody zespół w drużynę play-offową. Ta wszechstronność sprawiła, że Jenkins był idealnym kandydatem i klub szybko dopiął zatrudnienie przed kluczowym latem dla klubu.

‍

Utrzymanie Greka i jednoczesne zbudowanie drużyny mistrzowskiej wydaje się trudne, szczególnie po nieudanym ruchu z zeszłego lata – zwolnieniu i rozłożeniu kontraktu Damiana Lillarda, by podpisać Myles’a Turnera. Kontrakt Lillarda obciąża budżet kwotą 22,5 mln dolarów rocznie przez kolejne trzy lata, co znacząco ogranicza możliwości wzmocnień.

‍

Jeśli Bucks zdecydują się na rozstanie z Antetokounmpo, będą musieli określić skalę przebudowy. Draft 2027 zapowiada się słabiej niż rocznik 2026, co może wpłynąć na to, jakiego pakietu będą oczekiwać w zamian za swoją gwiazdę. W przypadku głębszej przebudowy klub może również rozważyć transfery innych weteranów, takich jak Turner, Kyle Kuzma czy Bobby Portis.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes