Cam Thomas miał przed sezonem ogromne wymagania finansowe, jednak nikt nie chciał ich spełnić. Ostatecznie podpisał kontrakt z Brooklyn Nets na 6 milionów dolarów. Jego kariera nie potoczyła się od tego momentu tak, jak tego oczekiwał.
24-letni rzucający oczekiwał latem kontraktu wysokości około 30-40 milionów dolarów za sezon. Brooklyn Nets oferowali mu najwięcej 30 milionów dolarów, ale za dwa lata gry. Ostatecznie odrzucił ten kontrakt, podpisując qualifying offer na 6 milionów dolarów. Nets zwolnili go w listopadzie i został bez pracy.
Na brak zainteresowania nie mógł narzekać. Szybko związał się kontraktem z Milwaukee Bucks, jednak w ich barwach rozegrał zaledwie 18 meczów, notując tylko 10,7 punktu. Ostatecznie włodarze klubu zdecydowali się go zwolnić. Co ciekawe, koszykarz nie będzie mógł już grać w Play-Offach, jeśli podpisze kontrakt z zespołem w nim grającym.
W trakcie pięciu sezonów na parkietach NBA, Thomas notował średnio 15,2 punktu, 2,5 zbiórki oraz 2,1 asysty, trafiając bardzo słabe 43,5% z gry oraz 34% za trzy. Cam zasłynął z tego, że jest graczem forsującym rzuty i nie lubi dzielić się piłką. Często wolał oddawać rzuty mimo podwajania, zamiast oddać piłkę koledze z drużyny będącemu na czystej pozycji.