W tej sprawie stanowisko Stephena Curry’ego się nie zmienia, lecz to może oznaczać, że zawodnik Golden State Warriors już nigdy nie będzie w stanie włączyć się do walki o mistrzostwo. W San Francisco musieliby stanąć na głowie.
Stephen Curry jest w trakcie swojej trasy promocyjnej, aby spełnić obowiązki medialne związane z nową umową z chińskim producentem obuwia Li-Ning. Poza tym promuje swoje sygnowane nazwiskiem buty, które trafią na rynek w przyszłym roku. Dla kibiców koszykówki najciekawsza część jego ostatniego wywiadu dotyczyła jednak LeBrona. Curry potwierdził, że skontaktował się z nim i próbował go zrekrutować.
- Jeśli ktoś nie próbował go pozyskać, to moim zdaniem byłby głupcem. To był dobry moment dla NBA — oczywiście biorąc pod uwagę jego pozycję i rozpoznawalność. LeBron znalazł się w sytuacji, w której mógł sam zdecydować, gdzie chce grać - przyznał.
Nie da się ukryć, że James zaskoczył całą NBA i wybrał Philadelphia 76ers, swój piąty klub w karierze. Curry uważa, że to dobre dla ligi, ale jednocześnie podkreślił, że sam nie zamierza postępować w ten sposób i chce pozostać w Golden State. Zapytany, czy chciałby przetestować rynek wolnych agentów tak jak LeBron, Curry odpowiedział:
- Zawsze powtarzałem, że chcę zostać w Golden State do końca kariery. To, co tam zbudowaliśmy, i fakt, że w tym sezonie ponownie będę grał z Draymondem [Greenem] i trenerem [Steve’em] Kerrem, jest dla mnie bardzo ważne. Wszystkie kwestie kontraktowe, całe to NBA z sezonu na sezon, jest szalone — sytuacja potrafi zmienić się bardzo szybko. Wiem jednak, że chcę zostać w Golden State i nadal rywalizować na najwyższym poziomie. Kwestie kontraktowe same się rozwiążą - dodał.
Curry może podpisać przedłużenie kontraktu o maksymalnej wartości dwóch lat i 136,7 miliona dolarów. Według doniesień Warriors przekazali mu, że są gotowi podpisać z nim umowę na dowolnych warunkach, których będzie chciał — na rok, dwa lata, z opcją zawodnika i za dowolną kwotę, o jaką poprosi. Curry zastanawia się obecnie, jakie rozwiązanie będzie dla niego najlepsze, ale oczekuje się, że dojdzie do porozumienia, być może jeszcze przed rozpoczęciem obozu przygotowawczego. W tym sezonie Curry ma zarobić 62,6 miliona dolarów, a jego obecny kontrakt wygasa po zakończeniu rozgrywek.