Skrzydłowy nie potrafił uwierzyć, gdy Rob Pelinka powiedział mu o transferze do Dallas. Nie miał pojęcia, że w zamian ekipa z Los Angeles dostaje… Lukę Doncicia. Teraz Anthony Davis zdradza kulisy całego zamieszania.
Davis w rozmowie z Draymondem Greenem przyznał, że był kompletnie zaskoczony transferem i uważa, że Los Angeles Lakers nie okazali mu należnego szacunku w trakcie całego procesu.
- Nie miałem pojęcia, że coś takiego się wydarzy – powiedział Davis podczas niedawnego występu w podcaście Draymonda Greena. - Nie potrafiłem tego zrozumieć… Z biznesowego punktu widzenia nie mogę się na to złościć. Ale dlaczego? Po prostu kompletnie mnie to zaskoczyło. [...] Wciąż uważam, że zasłużyłem na znacznie więcej szacunku. [...] Spędziłem tam tyle czasu. Cholera, byłem tam sześć lat. Zdobyliśmy mistrzostwo. Po tym wszystkim nie mogłem dostać choćby telefonu albo wiadomości w stylu: ‘Myślimy o czymś takim’ - dodał.
Pobyt Davisa w Dallas nie trwał długo – na początku tego roku Mavericks wymienili go do Washington Wizards, co było już trzecim transferem w jego karierze. Wcześniej, w czerwcu 2019 roku, został oddany z New Orleans Pelicans do Lakers, choć tamta wymiana była efektem jego własnej prośby o transfer.
Na tym etapie kariery Davis ma już spore doświadczenie z transferami, ale to wcale nie oznacza, że łatwiej jest je przyjąć. Wyraźnie widać, że sposób, w jaki Lakers zdecydowali się z nim rozstać, wciąż nie daje mu spokoju.