Gwiazda Los Angeles Lakers jest w trakcie letniej przerwy w Słowenii, gdzie spędza czas ze swoimi córkami. W międzyczasie jednak stara się kontrolować to, co dzieje się w LA, gdzie trwa walka o zespół gotowy do rywalizacji z najlepszymi.
Luka Doncić jest w stałym kontakcie z Robem Pelinką oraz trenerem JJ Redickem. Zawodnikoczekuje, że dostanie skład, z jakim będzie w stanie sięgnąć po mistrzostwo NBA. Rzekomo od momentu jego przyjścia do LA - wiele osób zapewniało go, że latem 2026 roku Lakers zbudują zespół skrojony pod mistrzostwo. Luka jest już zdrowy i w rozpoczął treningi indywidualne w Słowenii. 27-latek jasno zakomunikował Pelince i Redickowi swój priorytet transferowy – ten sam, o który prosił już po przyjściu do Los Angeles 16 miesięcy temu.
- Najważniejsze dla Luki jest sprowadzenie centra z najwyższej półki – słyszymy.
Ta preferencja wynika zarówno z powodów ofensywnych, jak i defensywnych. Dynamiczny środkowy, dobrze grający nad obręczą, poszerzyłby i tak już bardzo groźny arsenał ofensywny Docicia, a solidna obecność w obronie na tej pozycji jest uznawana za kluczową w rywalizacji z czołowymi zespołami Konferencji Zachodniej, w tym z Victorem Wembanyamą i Nikolą Jokiciem, którzy w tym sezonie wyprzedzili go w głosowaniu na MVP.
Obecni środkowi – Deandre Ayton i Jaxson Hayes – mają niepewną przyszłość. Ayton posiada opcję zawodnika wartą 8,1 miliona dolarów, którą musi aktywować do 29 czerwca, inaczej stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem. Hayes, również wolny agent, może liczyć na podwyżkę po grze za bliskie minimum dla weteranów. Rzekomo Doncić pozostaje także w kontakcie z LeBronem Jamesem i Austinen Reavesem od zakończenia sezonu, ale – według źródeł – nie prowadzi aktywnej rekrutacji. Większość rozmów z kolegami z drużyny dotyczy raczej golfa, którym Słoweniec zainteresował się w lutym.