Jayson Tatum wróci w tym tygodniu?!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Czyżby Celtics przygotowali dla swoich kibiców potężną niespodziankę?! Przed sezonem mówiono, że to będzie przejściowy rok dla C’s grających bez Jaysona Tatuma. Tymczasem lider składu może wkrótce wrócić i pomóc w walce o mistrzostwo. 

Skrzydłowy Boston Celtics Jayson Tatum ma wrócić do gry jeszcze w tym sezonie po zerwaniu ścięgna Achillesa i może zadebiutować w rozgrywkach 2025/26 już w piątek w meczu z Dallas Mavericks w Bostonie. Klub oficjalnie umieścił go na liście zawodników „questionable” przed tym spotkaniem. Ostateczna decyzja ma zapaść w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin.

Tatum zerwał prawe ścięgno Achillesa w czwartym meczu serii przeciwko New York Knicks w maju ubiegłego roku. Następnego dnia przeszedł operację. Sam zawodnik już na początku rehabilitacji podkreślał, że chce wrócić szybciej niż wynika to ze standardowego harmonogramu i spróbować zagrać jeszcze przed końcem sezonu. Tatum wielokrotnie zaznaczał, że nie wróci na parkiet, dopóki nie będzie czuł się w stu procentach gotowy fizycznie i mentalnie. Jednak jego powrót stawał się coraz bardziej realny, gdy tej zimy zaczął brać udział w treningowych gierkach pięciu na pięciu zarówno z Celtics, jak i z ich drużyną z G League.

- Jedno wiem na pewno. Mój pierwszy mecz po powrocie będzie u siebie. W TD Garden. Pewnie będzie to emocjonalna chwila, ale bardzo na nią czekam – żeby znowu przebiec tym tunelem, wyjść na parkiet i przeżyć to razem z naszymi kibicami - mówił Tatum. 

Po kontuzji Tatuma oraz letnich ruchach, w wyniku których Celtics rozstali się z ważnymi zawodnikami – takimi jak Jrue Holiday, Kristaps Porzingis, Al Horford czy Luke Kornet, wielu obserwatorów uznało sezon 2025/26 za przejściowy dla Bostonu, zanim klub ponownie zaatakuje walkę o mistrzostwo w rozgrywkach 2026/27. Tymczasem Celtics radzą sobie bardzo dobrze nawet bez swojego najlepszego strzelca. Po trzech czwartych sezonu mają bilans 41–21 i zajmują drugie miejsce w Konferencji Wschodniej. 

Ponowne wkomponowanie Tatuma do składu po tak dużym rozwoju Browna będzie jednym z wyzwań dla Celtics w końcówce sezonu zasadniczego. Sam Tatum przyznał w styczniu, że brał pod uwagę ryzyko zaburzenia chemii zespołu, gdy zastanawiał się nad powrotem jeszcze w tym sezonie, ale później wyraził przekonanie, że drużyna sobie z tym poradzi.

- Wiem, co wnoszę do zespołu, ale jednocześnie widzę, że chłopaki grają świetnie – powiedział. - Nie chodzi o to, że wrócę i wszystko zepsuję. To była raczej chwila szczerości i spojrzenie na sytuację z tej perspektywy - skończył.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes