Jeremy Sochan i jego przyszłość. Te zespoły się nim interesują!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Jeremy Sochan wraz z zespołem otrzymali zielone światło na rozeznanie rynku w poszukiwaniu potencjalnego nowego klubu. Kariera Polaka w San Antonio Spurs powoli dobiega końca, ale co najważniejsze - jest kilka zespołów, które chciałyby go mieć u siebie.

Spurs dali przedstawicielom Jeremiego Sochana zgodę na rozmowy z innymi zespołami w celu znalezienia nowego miejsca dla młodego skrzydłowego. Sochan, który w pierwszych trzech sezonach w San Antonio rozpoczął 149 meczów w pierwszej piątce i grał średnio 27 minut na spotkanie, w tym sezonie nie pełni w zasadzie żadnej roli, bo siedzi na ławce.

W tej kampanii rozegrał zaledwie 27 spotkań, spędzając na parkiecie średnio 13 minut na mecz. Latem Spurs oraz sztab Polaka negocjowali nową umowę, ale nie doszli do porozumienia. Rozbieżności miały być bardzo duże, dlatego tego lata skrzydłowy stanie się zastrzeżonym wolnym agentem. Nic więc dziwnego, że szuka zespołu, w którym mógłby się pokazać i zapracować na lukratywną umowę.

Wcześniej jawił się jako defensywny filar i zawodnik „łączący” grę zespołu po obu stronach parkietu. Zapowiadał się na solidnego obrońcę na obwodzie i prezentował dobrą wizję gry jak na silnego skrzydłowego. Wskazywano jednak na to, że brak powtarzalneg rzutu z dystansu może mu życie w NBA utrudnić. San Antonio próbowało różnych sztuczek, ale pod koniec poprzedniego sezonu zaczął tracić minuty, a w rozgrywkach 2025/26 nie zdołał przebić się do rotacji prowadzonej przez Mitcha Johnsona.

Pozyskaniem Polaka interesują się Chicago Bulls, Charlotte Hornets, Phoenix Suns, Los Angeles Lakers czy New York Knicks. O zainteresowaniu ekipy z Madison Square Garden mówiło się stosunkowo od dawna. Polak mógłby być sporym wzmocnieniem z ławki i mógłby zagwarantować bardzo dobre minuty w obronie. Przy Jalenie Brunsonie mógłby też trochę rozwinąć skrzydła w ofensywie, bowiem potrafi dobrze ścinać na kosz w akcjach dwójkowych.

Ciekawym kierunkiem mogą się też wydawać Los Angeles Lakers. O ile drużyna z Miasta Aniołów szuka gracza od defensywy, który jednocześnie potrafi rzucić za trzy, to biorąc pod uwagę, co mogą zaoferować - ciężko będzie im takiego kogoś pozyskać. Sochan mógłby być dla nich ciekawym rozwiązaniem, a zarazem lekiem na dziury w obronie. Gra z Luką Donciciem także mogłaby go mocno odblokować w ofensywie.

Okienko transferowe zamyka się 5 lutego.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes