Minnesota Timberwolves wciąż mają jedno wolne miejsce w składzie i poszukują zawodnika, który uzupełni rotację na pozycjach skrzydłowych. Jednym z kandydatów ma być Jeremy Sochan.
- Wciąż mają wolne miejsce w składzie. Dwa nazwiska, wokół których słyszymy obecnie pewne sygnały w kontekście Timberwolves, to Jeremy Sochan i Trendon Watford. Warto obserwować tych dwóch zawodników jako kandydatów do rezerwowych ról i gry z ławki w Minnesocie – powiedział Brett Siegel podczas czwartkowego programu „Clutch Scoops”.
Wypowiedź Siegela nie oznacza jednak, że Timberwolves rozpoczęli już negocjacje z Sochanem lub przedstawili mu konkretną ofertę. Dziennikarz mówi jedynie o „pewnych sygnałach” łączących Polaka z klubem. Na tym etapie należy więc traktować tę informację jako wstępną plotkę transferową, a nie zapowiedź rychłego podpisania kontraktu.
Sochan mógłby pełnić w Minnesocie rolę rezerwowego skrzydłowego, zapewniającego zespołowi energię, fizyczność i możliwość bronienia zawodników występujących na kilku pozycjach. Timberwolves nie potrzebowaliby od niego regularnego zdobywania punktów, lecz przede wszystkim wszechstronności oraz jakości po defensywnej stronie parkietu. Problemem pozostaje jego niestabilny rzut z dystansu, nad którym ma pracować przez całe lato.
W sezonie 2025/26 Sochan rozegrał 44 spotkania i notował średnio 3,6 punktu, 2,4 zbiórki oraz 0,9 asysty. Trafiał 49,6% rzutów z gry, 24,4% prób za trzy i 73,1% z linii rzutów wolnych. Jego rola była znacznie mniejsza niż w pierwszych latach kariery, ale zainteresowanie ze strony Timberwolves może być dla niego szansą na pozostanie w NBA i odbudowanie swojej pozycji w lidze. LaMelo Ball świetnie potrafi obsługiwać wysoko skaczących skrzydłowych, co także brzmi dla Polaka bardzo dobrze.