Reprezentantka Polski podpisała kontrakt z Toronto Tempo i ma szanse zagrać w przyszłym sezonie na parkietach WNBA. Jej kontrakt jest specyficzny, bo jest zarezerwowany dla młodych zawodniczek, dlatego nie ma pewności, czy ostatecznie dołączy do klubu na sezon.
- Wszystko działo się bardzo szybko. Kontrakt podpisałam wczoraj, ale od około dwóch tygodni reprezentująca mnie agencja prowadziła rozmowy z Toronto Tempo. Obecny sezon WNBA jeszcze się nie skończył, ale ja do Kanady polecę dopiero w przyszłym roku. Na ten moment skupiam się wyłącznie na graniu w Valencii - przyznała koszykarka w rozmowie z PZKosz.
Od tego roku zespoły WNBA mogą mieć 12 zawodniczek w podstawowym składzie, ale także podpisać kontrakty z dwiema młodymi koszykarkami, które są uznawane za „rozwojowe”. Według przepisów są to zawodniczki mają maksymalnie do trzech sezonów rozegranych na parkietach WNBA.
Borkowska już przed rokiem walczyła o kontrakt w najlepszej lidze świata. Wzięła udział w obozie przygotowawczym Connecticut Sun, ale nie otrzymała umowy. W minionym sezonie wygrała mistrzostwo Polski wraz z zespołem z Lublina, a teraz będzie kontynuować swoją grę w Euroligowej Walencji.