Knicks o krok od finału. 10. zwycięstwo z rzędu!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

New York Knicks są już tylko o jedno zwycięstwo od pierwszego awansu do finałów NBA od 1999 roku. Drużyna z Nowego Jorku pokonała w minionej nocy Cleveland Cavaliers 121:108 i prowadzi już 3-0 w finale Konferencji Wschodniej.

Liderem Knicks ponownie był Jalen Brunson, który zdobył 30 punktów. Bardzo dobre spotkanie rozegrali również Mikal Bridges, autor 22 punktów, oraz OG Anunoby, który dołożył 21 oczek. Nowojorczycy prowadzili od początku do końca meczu i ani przez moment nie pozwolili Cavaliers przejąć kontroli nad spotkaniem. Na kilka minut przed końcem spotkania Cavs byli już tak dobici, że nawet nie próbowali bronić akcji ekipy z Madison Square Garden.

Knicks imponowali skutecznością. Trafili 43 z 77 rzutów z gry, w tym 11 z 28 prób za trzy punkty. Bardzo pewnie spisywali się także na linii rzutów wolnych, wykorzystując 24 z 27 prób. Drużyna z Nowego Jorku rozpoczęła mecz znakomicie. Knicks trafili swoje cztery pierwsze rzuty i po niespełna dwóch minutach prowadzili 9:1. W pierwszej kwarcie byli bardzo skuteczni, trafiając 12 z 17 rzutów z gry, co pozwoliło im zakończyć tę część spotkania prowadzeniem 37:27.

Cavaliers próbowali wrócić do gry w drugiej kwarcie. Po rzucie Jamesa Hardena doprowadzili do remisu 50:50, ale odpowiedź Knicks była natychmiastowa. Nowy Jork zanotował serię 10:1 i schodził do szatni z prowadzeniem 60:54. W trzeciej kwarcie Knicks ponownie odskoczyli rywalom. Brunson zdobył sześć punktów podczas serii 8:1, dzięki której przewaga gospodarzy wzrosła do 83:70. Po trzech kwartach Knicks prowadzili 91:82.

Decydujący cios Cavaliers otrzymali w czwartej kwarcie. Landry Shamet trafił trzy rzuty za trzy punkty w odstępie zaledwie 99 sekund, powiększając prowadzenie Knicks do 105:94. Od tego momentu Cleveland nie było już w stanie realnie zagrozić rozpędzonej drużynie z Nowego Jorku.

Najwięcej punktów dla Cavaliers zdobył Donovan Mitchell - 23. James Harden dołożył 21 punktów. Cleveland miało jednak duże problemy ze skutecznością zza łuku, trafiając tylko 12 z 41 rzutów za trzy.

Wszystko wskazuje na to, że Knicks zamkną tę rywalizację już w kolejnym meczu, który zostanie rozegrany z poniedziałku na wtorek czasu polskiego.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes