Zapowiedziana obecność prezydenta USA - Donalda Trumpa na meczu pomiędzy New York Knicks i San Antonio Spurs, zmusiła organizatorów meczu do wdrożenia specjalnych procedur, które będą bardzo czasochłonne.
Przed wizytą Trumpa Knicks ostrzegają fanów o dodatkowych środkach bezpieczeństwa, które zostaną wprowadzone, ponieważ arena oficjalnie wprowadziła politykę „no bag” (zakaz wnoszenia toreb) i zaleca kibicom maksymalne ograniczenie liczby rzeczy, które zabierają ze sobą. Ponadto na meczu obecni będą agenci Secret Service, którzy również mogą dokonywać dodatkowych czynności związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa prezydentowi USA.
- Obowiązywać będzie ścisła polityka zakazu wnoszenia toreb, a kibice powinni dołożyć wszelkich starań, aby ograniczyć rzeczy osobiste do absolutnego minimum. Należy spodziewać się wzmożonych kontroli przy wejściu do Madison Square Garden, w tym procedur podobnych do kontroli TSA (podobna do kontroli na lotniskach).
Dodatkowo klub zaleca kibicom przybycie co najmniej dwie godziny przed rozpoczęciem meczu, aby uwzględnić dodatkowy czas potrzebny na kontrolę i wejście na halę. Prezydent jest rzekomo podekscytowany możliwością obejrzenia meczu jako wieloletni mieszkaniec Nowego Jorku. Nie ukrywa, że jest kibicem Knicks, a właściciel drużyny - James Dolan to jego dobry przyjaciel.
Knicks prowadzą obecnie 2-0 ze Spurs w finałach NBA, a seria przenosi się do Nowego Jorku. Drużyna prowadzona przez trenera Mike’a Browna wygrała już 13 kolejnych meczów w play-offach i potrzebuje jeszcze tylko dwóch zwycięstw, aby zdobyć swoje pierwsze mistrzostwo od 53 lat. To może się wydarzyć właśnie w Madison Square Garden w przyszłym tygodniu.