Curry o decyzji LeBrona

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Choć wydawało się, że panowie w końcu mogą połączyć siły i wspólnie powalczyć o mistrzostwo NBA, dla LeBrona bardziej pociągającym projektem był ten z Filadelfii. Stephen Curry został zapytany o decyzję swojego starszego kolegi. 

Ich wspólne doświadczenia z reprezentacji USA, z którą zdobyli złoty medal igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku oraz status dwóch najwybitniejszych koszykarzy ostatnich dekad sprawiały, że wielu wyobrażało sobie ich wspólną grę na zakończenie karier. Warriors znaleźli się w ścisłym gronie kandydatów do pozyskania Jamesa, ostatecznie wybór padł na Philadelphię 76ers. Podczas obozu koszykarskiego organizowanego przez klubowego kolegę Mosesa Moody'ego Curry odniósł się do decyzji Jamesa.

– Dlatego nie warto niczego zakładać, dopóki naprawdę się nie wydarzy. Jest zbyt wiele elementów, które mają wpływ na takie decyzje – powiedział lider Warriors.

To kolejny nieudany rozdział w staraniach Golden State o pozyskanie gwiazdy, która mogłaby wesprzeć Curry'ego u schyłku jego kariery. W ostatnich latach klub próbował sprowadzić m.in. Giannisa Antetokounmpo, Anthony'ego Davisa czy Jaylena Browna. Jedynym sukcesem było pozyskanie Jimmy'ego Butlera, który jednak ma opuścić co najmniej połowę sezonu 2026/27 z powodu zerwania więzadła ACL w prawym kolanie.

Problemy zdrowotne dotknęły także Mosesa Moody'ego, który pauzuje z powodu zerwania więzadła rzepki. Po spodziewanym podpisaniu nowej umowy przez Draymonda Greena sześciu najlepiej opłacanych zawodników Warriors będzie miało ponad 35 lat lub będzie wracało do gry po poważnych kontuzjach. 

– Najtrudniejsze w tej sytuacji jest to, że wszystko zmieniło się w momencie, gdy kontuzji doznali Jimmy i Moses. Nagle trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, jak przetrwać ich nieobecność i nadal utrzymać odpowiedni poziom. To samo dotyczy obecnego sezonu. Staram się patrzeć na to realistycznie – przyznał Curry. – Mamy nadzieję, że obaj wrócą zdrowi i będziemy w stanie grać na takim poziomie, by pozostać konkurencyjni i zbudować fundament pod dalszą część sezonu. Taka jest jednak nasza rzeczywistość. Nie żyjemy w alternatywnym świecie – podsumował Curry.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes