Cały czas nierozwiązana pozostaje sprawa nowego kontraktu Jalena Durena. Rzekomo obóz zawodnika jest tak zdesperowany, że ten może zaakceptować ofertę kwalifikacyjną, a to oznaczałoby wdrożenie procedury ucieczki z Detroit.
Mimo wszystko różnica między Jalenem Durenem a Detroit Pistons w negocjacjach kontraktowych wydaje się coraz mniejsza. Strony wciąż nie porozumiały się jednak w kwestii całkowitej wartości umowy oraz zawartych w niej opcji. Niedawne doniesienia sugerowały, że Duren oczekuje kontraktu gwarantującego mu ponad 40 milionów dolarów za sezon, podczas gdy Pistons proponowali średnio 35 milionów dolarów rocznie. Teraz wygląda na to, że Detroit podniosło ofertę do 38 milionów dolarów za sezon w ramach pięcioletniej umowy.
Obóz zawodnika nadal jednak oczekuje ponad 40 milionów dolarów rocznie i co najmniej 200 milionów dolarów łącznej wartości kontraktu. Kolejną kwestią pozostaje obecność opcji w umowie. Zarówno opcja zawodnika, jak i opcja drużyny mogłyby wpłynąć na oczekiwania finansowe obu stron i zmienić wysokość wynagrodzenia, jakiego domaga się Duren lub jakie jest gotowe zaoferować Detroit.
Sacramento Kings otwarcie wyraziło zainteresowanie pozyskaniem Durena z Detroit. Pistons jak dotąd odrzucali możliwość przeprowadzenia sign-and-trade z udziałem Kings. Sacramento może jednak znaleźć się w sytuacji, w której będzie dysponowało wystarczającą przestrzenią w salary cap, aby spróbować pozyskać Durena latem przyszłego roku bez konieczności przeprowadzania sign-and-trade. Taki scenariusz oznaczałby, że Duren podpisałby na obecny sezon swoją ofertę kwalifikacyjną wartą 9,6 miliona dolarów, a następnie latem 2027 roku zostałby niezastrzeżonym wolnym agentem.