Z bilansem 33 zwycięstw i 21 porażek, Los Angeles Lakers są 5. zespołem w Konferencji Zachodniej. Nie wyglądają jak faworyt do walki o mistrzostwo, ale według Luko Doncicia już wkrótce mogą być bardzo groźni.
Kontuzje sprawiły, że Doncić, James i Reaves rozegrali wspólnie tylko 10 meczów w tym sezonie. Mimo to Lakers są 12 spotkań powyżej bilansu 50% i zajmują piąte miejsce w tabeli zachodu. Trener JJ Redick również wskazał na urazy, gdy wyrażał zadowolenie z wyniku zespołu na półmetku rozgrywek. Luka jest przekonany, że drużyna może mocno ruszyć w drugiej części sezonu, gdy w końcu on, Austin Reaves i LeBron James zaczną łapać wspólne minuty.
- Mamy trzech głównych rozgrywających piłkę: mnie, Austin Reaves i LeBron James. Myślę, że możemy być bardzo, bardzo groźnym zespołem. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, żeby razem grać, bo każdy zmagał się z jakimiś urazami, ale jestem podekscytowany tym, co będzie po przerwie na All-Star. Wreszcie wszyscy będziemy mogli grać razem
Ostatnim kontuzjowanym był Doncić, który opuścił cztery ostatnie mecze Lakers przed przerwą z powodu naciągnięcia lewego mięśnia dwugłowego uda. Słoweniec ma jednak zagrać w NBA All-Star Game i po przerwie powinien wrócić do pełnej dyspozycji. Rozgrywa obecnie jeden z najlepszych sezonów w swojej karierze. Notuje średnio 32,8 punktu, 7,8 zbiórki, 8,6 asysty i 1,5 przechwytu.
Takie statystyki w połączeniu z bilansem drużyny czynią go mocnym kandydatem do nagrody MVP, jakiej nigdy wcześniej nie zdobył. Choć można się spodziewać mocnej końcówki sezonu, jeśli gwiazdy będą zdrowe, wciąż istnieją poważne wątpliwości co do szans Lakers w play-offach. W poprzednich rozgrywkach byli trzecim zespołem konferencji, a mimo to niespodziewanie przegrali w pierwszej rundzie z Minnesotą Timberwolves. Podobny scenariusz nie byłby w tym roku zaskoczeniem, bo LAL mają duże problemy z ustabilizowaniem defensywy.
W play-offach skuteczny atak jest oczywiście ogromnym atutem, ale mistrzostwa wygrywa się przede wszystkim obroną. Spośród sześciu drużyn, które zdobyły tytuł w ostatnich latach, tylko jedna nie była w pierwszej dziesiątce ligi pod względem ratingu defensywnego — Denver Nuggets w sezonie 2022/23, którzy byli wtedy na 15. miejscu. Doncić i James już nieraz uciszali krytyków, więc nie należy całkowicie skreślać Lakers. Przed nimi jednak sporo pracy.