Młode gwiazdy ograły weteranów

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Po raz pierwszy Mecz Gwiazd miał formę mini-turnieju, co okazało się ciekawym eksperymentem. Kibice mogli zobaczyć nieco inną dynamikę wydarzeń i najlepiej czuł się w niej zespół młodych gwiazd prowadzony przez Anthony’ego Edwardsa. 

Anthony Edwards poprowadził swoją drużynę „Stars” do zwycięstwa 47:21 nad zespołem „Stripes”, w którym występowali LeBron James i Kawhi Leonard, wygrywając finał mini-turnieju będącego główną częścią weekendu All-Star w hali Intuit Dome, obiekcie Los Angeles Clippers. Czwarty w ciągu czterech lat format Meczu Gwiazd NBA zestawił dwie drużyny złożone z Amerykanów z zespołem reprezentującym resztę świata.

Rezultaty były pozytywne — trzy emocjonujące mini-mecze każdy z każdym rozstrzygały się dopiero w ostatnich sekundach, zanim doszło do jednostronnego finału. Spotkania były rozgrywane na wyższym poziomie rywalizacji niż większość ostatnich Meczów Gwiazd, co sugeruje, że liga mogła wreszcie znaleźć sposób na to, jak uczynić All-Star Game bardziej atrakcyjnym.

Edwards doprowadził do dogrywki celną trójką w kluczowym momencie, a potem Scottie Barnes trafił zwycięski rzut za trzy w dodatkowym czasie gry w pierwszym mini-meczu przeciwko drużynie Reszty Świata. De’Aaron Fox trafił rzut za trzy równo z syreną, zapewniając zwycięstwo nieco starszemu składowi Stripes nad młodszą ekipą Stars w drugim spotkaniu. Następnie Leonard zachwycił miejscowych kibiców, zdobywając 31 punktów w ostatnim meczu fazy każdy z każdym, w tym rozstrzygającą trójkę na 3,5 sekundy przed końcem. 

W finale Stripes wyglądali na wyczerpanych, ale Edwards i jego koledzy z drużyny nie zwolnili tempa. Edwards zdobył swoją pierwszą nagrodę MVP Meczu Gwiazd — trofeum nazwane na cześć Kobe Bryant — dzięki wspomnianej wyrównującej trójce oraz dorobkowi 13 punktów w pierwszym meczu, 11 w drugim i ośmiu w mało emocjonującym finale.

Victor Wembanyama poprowadził drużynę Reszty Świata pod względem punktów w obu spotkaniach — zdobył 14 punktów w pierwszym meczu i 19 w trzecim. Zespół Reszty Świata był pełen talentu, ale przegrał oba mecze po tym, jak lider klasyfikacji strzelców NBA Luka Doncic oraz trzykrotny MVP Nikola Jokic opuścili drugie spotkanie — prawdopodobnie, by oszczędzać zdrowie po niedawnych problemach z urazami. Giannis Antetokounmpo również nie zagrał ani minuty.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes