Ostatnie informacje z obozu gwiazdy Memphis Grizzlies wskazują na to, że ten rozdział w jego karierze dobiegł końca. Ja Morant rzekomo powiedział swoim kolegom, że więcej koszulki Grizz na siebie nie założy.
Ja Morant w prywatnych rozmowach z zawodnikami oraz niektórymi byłymi trenerami zdradził, że nie chce już grać dla Memphis Grizzlies. Takie informacje przekazało ESPN. Punktem zapalnym była kara jednego meczu zawieszenia, którą Morant otrzymał na początku sezonu po konfrontacji w szatni z trenerem Tuomasem Iisalo po porażce z Los Angeles Lakers. Iisalo skrytykował Moranta, który w 31 minut trafił tylko 3 z 14 rzutów, uznając jego zaangażowanie za niewystarczające.
Morant miał całkowicie tę uwagę zleckeważyć, okazując brak szacunku dla szkoleniowca. Klub jednoznacznie stanął po stronie Iisalo, co było wyraźnym sygnałem, którego Morant najwyraźniej nie zaakceptował. Dodatkowo, według informacji - podczas okresu zawieszenia koledzy z drużyny mieli również polecenie, by dać mu przestrzeń i zostawić go w spokoju, co sprawiło, że poczuł się odizolowany przez najbliższe mu osoby.
26-letni Morant nie wziął udziału w poniedziałkowych rozmowach podsumowujących sezon. W rozgrywkach 2025/26 wystąpił tylko w 20 meczach, notując średnio 19,5 punktu i najgorszą w karierze skuteczność rzutów na poziomie 41%. Jego sezon zakończyła kontuzja więzadła łokcia w lewej ręce. Sytuacja miała miejsce 21 stycznia. Czego Morant może oczekiwać od okienka transferowego?
Jego wartość jest obecnie na niskim poziomie, ale rzekomo kilku generalnych menadżerów wyraziło gotowość rozmów na temat transferu za rozgrywającego. Grizzlies nie mogą jednak oczekiwać, że dostaną w zamian dużą wartość. Pakiet, jaki Atlanta Hawks otrzymała w styczniu, gdy wymienili Trae Younga – CJ McColluma i Coreya Kisperta, bez żadnych wyborów w drafcie – jest uznawany za „rozsądną” ofertę w kontekście Moranta.
Rzekomo Sacramento Kings mogą wrócić do tematu Moranta latem, jeśli nie uda im się pozyskać rozgrywającego poprzez wybór w loterii draftu.