Kibice Golden State Warriors nie mają w tym sezonie wielu powodów do radości. Jednak rozwój Guia Santosa i to, jak dobrze wykorzystuje sprzyjające mu okoliczności, sprawia, że część kibiców ciągle wierzy w lepsze czasy.
Cała praca, jaką Santos włożył od momentu wyboru przez Golden State w drugiej rundzie draftu 2022, została nagrodzona w sobotę wieloletnim przedłużeniem kontraktu. Choć Warriors nie ujawnili szczegółów umowy, Shams Charania z ESPN poinformował, że Santos podpisał trzyletni kontrakt wart 15 milionów dolarów, z opcją zawodnika na sezon NBA 2028/29.
- To też niesamowita historia rozwoju. Wybór z drugiej rundy, cały pierwszy rok spędził w Santa Cruz… stał się jednym z naszych najważniejszych graczy. Wszyscy bardzo się z tego cieszymy - przyznał trener Steve Kerr.
Czwarty sezon od wyborzu w drafcie i trzeci w NBA przyniósł najlepsze statystyki w karierze Santosa. Do dnia podpisania nowej umowy Santos notował średnio 6,6 punktu, 3,2 zbiórki i 1,7 asysty na mecz — wszystkie te liczby są rekordowe w jego dotychczasowej karierze. Jednak jego wpływ na grę w ostatnim czasie znacznie wykracza poza statystyki. Od urazu Jimmy’ego Butlera, Santos stał się jednym z najlepszych zawodników Warriors. W tym okresie notował średnio 13,1 punktu, 5,1 zbiórki i 3,2 asysty na mecz, trafiając 56,9% rzutów z gry i 40,3% za trzy.
- Myślę, że bez Jimmy’ego powstała luka, jeśli chodzi o zawodnika, który potrafi wchodzić pod kosz i zdobywać punkty albo kreować dla innych. Gui radzi sobie z tym bardzo dobrze — powiedział Kerr. - Ostatnio to prawdopodobnie nasz najlepszy kreator rzutów, jeśli chodzi o tworzenie czegoś z niczego. Robi to na wiele sposobów — w grze jeden na jednego z kozłem, po ścięciach i łapaniu podań. Bez Jimmy’ego naprawdę wykorzystał swoją szansę - dodał trener.
Santos latem mógłby zostać zastrzezonym wolnym agentem i być może wywalczyć jeszcze większy kontrakt, ale gdy tylko Warriors zaproponowali mu przedłużenie, nie zastanawiał się ani chwili. Jest obecnie jedynym zawodnikiem urodzonym w Brazylii grającym w NBA, dlatego chce stanowić dla innych inspirację.
- Jestem tu jedyny, więc jestem największym przykładem, gdy mówimy o koszykówce i NBA jako najwyższym możliwym poziomie. Wszyscy patrzą na mnie jak na wzór — powiedział Santos. - Dla mnie chodzi o to, by być dobrym człowiekiem i pokazać, że etyka pracy jest najważniejsza. To właśnie doprowadziło mnie do tego miejsca… Chcę być dobrym przykładem dla dzieci w Brazylii i pokazać, że jeśli ciężko pracujesz, dostajesz to, na co zasługujesz - skończył.