Adam Silver coraz chętniej patrzy w stronę europejskich kibiców. NBA od dawna próbuje zwiększać swoją popularność poza Stanami Zjednoczonymi, a jednym z kluczowych kroków w rozwoju może być rozgrywanie większej liczby meczów o europejskich porach.
Pierwszy sygnał zobaczymy już na otwarcie nowego sezonu. Mecz inaugurujący rozgrywki został zaplanowany na 21:00 czasu polskiego, dzięki czemu europejscy kibice nie będą musieli czekać do środka nocy, aby obejrzeć pierwsze spotkanie sezonu NBA. Zmierzą się w nim Boston Celtics z Detroit Pistons.
Nie musi to być jednorazowy eksperyment. Władze ligi mają dostrzegać potencjał europejskiego rynku i możliwość docierania do znacznie większej liczby widzów poprzez wcześniejsze godziny rozpoczęcia wybranych meczów. Dotychczas takie spotkania najczęściej pojawiały się w weekendy, kiedy w USA można było rozpoczynać je wczesnym popołudniem. Pełny terminarz sezonu mamy poznać już jutro.
Dla kibiców z Polski byłaby to ogromna zmiana. Większość spotkań NBA rozpoczyna się u nas pomiędzy północą a 4:00 nad ranem, co mocno ogranicza możliwość oglądania ich na żywo. Mecze rozpoczynające się około 21:00-22:00 mogłyby więc otworzyć ligę na zupełnie nową grupę europejskich odbiorców.