Nikola Jokic nie przedłużył tego lata kontraktu z Denver Nuggets, ale cały czas powtarza, że chciałby pozostać w Kolorado do końca swojej kariery. Piłeczka jest jednak po stronie klubu.
Podkoszowy rozmawiał z dziennikarzami w Serbii po wygranym meczu kwalifikacyjnym do mistrzostw świata przeciwko Bośni i Hercegowinie. Jokic potwierdził, że zamierza poczekać z podpisaniem nowej umowy do lata 2027 roku.
- Moim pomysłem jest podpisanie kontraktu następnego lata i pozostanie w Denver do końca kariery - stwierdził Serb.
Nikola może podpisać czteroletnie przedłużenie do końca sezonu 2026/27, ale wartość takiej umowy byłaby ograniczona do około 278 milionów dolarów. Jeśli poczeka do lata 2027 roku, będzie mógł związać się z Nuggets pięcioletnim maksymalnym kontraktem wartym około 360 milionów dolarów. Taka umowa mogłaby również zawierać klauzulę no-trade, czyli zapis blokujący transfer bez zgody zawodnika.
To właśnie długość i struktura potencjalnego kontraktu mają być kluczowe w decyzji Jokicia. Nowa umowa mogłaby obowiązywać aż do późniejszego etapu jego kariery, dlatego Serb nie spieszy się z formalnym przedłużeniem współpracy.
Po odpadnięciu Denver Nuggets z play-offów już w pierwszej rundzie przeciwko Minnesota Timberwolves, Jokic przyznał, że jego zdaniem drużyna jest „daleko” od walki o mistrzostwo. W ten sposób chciał wywrzeć na klubie presję związaną z budową lepszego składu.
Jeden z najlepszych koszykarzy ostatnich lat ma za sobą kolejny bardzo dobry sezon. W 65 spotkaniach notował średnio 27,7 punktu, 12,9 zbiórki oraz 10,7 asysty. Dokładał do tego 1,4 przechwytu, trafiając 56,9% z gry oraz 38% za trzy.