Cały czas czekamy na moment, w którym Jeremy Sochan zaistnieje w barwach swojego zespołu. Były przebłyski, ale to nie wystarczyło, by przekonać do siebie trenera Mike’a Browna. W międzyczasie Sochan eksperymentuje z… włosami.
New York Knicks w ostatnim czasie grają w kratkę, a poprzedniej nocy przegrali z Houston Rockets. Jeremy Sochan spędził na parkiecie zaledwie dwie minuty i trudno przypuszczać, by w najbliższej przyszłości miał odgrywać dla Knicks większą rolę.
Sochan od dawna znany jest ze swoich kolorowych fryzur, które czasami nawiązywały nawet do pomarańczowo-niebieskich barw Knicks. Jednak niedawno odnalezione zdjęcie sprzed wtorkowego meczu Nowego Jorku z Houston Rockets pokazało zupełnie nowy wizerunek zawodnika.
Gdy jest w formie, Sochan daje Knicks dodatkowego wszechstronnego obrońcę, który potrafi szybko przechodzić do ataku i wywierać presję po obu stronach parkietu. Mamy nadzieję, że będzie w stanie udowodnić swoje walory w barwach drużyny z Nowego Jorku.
Knicks zajmują 3. miejsce w tabeli Wschodniej Konferencji i wydaje się, że trudno będzie im złapać drugich Celtics. Muszą za to uważać na Cleveland Cavaliers, którzy mogą zepchnąć Knicks na czwarte miejsce. Przed nami ostatnie tygodnie walki w ramach sezonu zasadniczego.