Według Tracy’ego McGrady’ego, różnica pokoleń w NBA nie polega wyłącznie na podejściu do gry, ale przede wszystkim na tym, jak dużo obecnie koszykarze zarabiają w porównaniu do tego, ile zarabiały gwiazd lat 90.
Były gracz NBA wychodzi z założenia, że sprawa jest prostsza, niż wielu uważa – krytyka gwiazd z lat 90. w kierunku nowego pokolenia wynika głównie z różnicy w zarobkach. Dzisiejsi gracze podpisują kontrakty warte setki milionów dolarów, wspierane przez ogromne umowy telewizyjne i globalne źródła przychodów. Nie zawsze tak było – szczególnie w latach 90. Jak przypomniał McGrady, nawet najlepsi zawodnicy ligi zarabiali wtedy rocznie mniej niż jedną czwartą tego, co dziś inkasują gracze NBA.
- Chodzi o pieniądze. Czy zdajecie sobie sprawę, że w latach 90. Reggie Miller i Michael zarabiali tylko 2–3 miliony dolarów? A byli największymi gwiazdami – powiedział T-Mac. - Nie sądzę, żeby ktokolwiek w lidze zarabiał dziś tylko 2–3 miliony dolarów. Ci zawodnicy zarabiają ogromne pieniądze. To właśnie pieniądze i to, jak bardzo liga zaczęła dostosowywać się do graczy – dodał.
Jordan co prawda w ostatnich sezonach w Chicago Bulls inkasował ponad 30 milionów dolarów rocznie, ale był to raczej wyjątek niż reguła. Przez większość kariery Jordana – i w przypadku większości zawodników tamtej epoki – pensje były znacznie niższe i wynosiły średnio około 2–3 milionów dolarów rocznie, przy salary cap wynoszącym wtedy 23 miliony dolarów.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej, średnie wynagrodzenie w lidze sięga około 10 milionów rocznie. Ten ogromny wzrost zarobków jest przede wszystkim efektem rozwoju finansowego NBA. Jednocześnie boom finansowy zmienił sposób, w jaki gra się w koszykówkę i jak postrzegana jest liga, zwłaszcza przez starsze pokolenia.
- Uczynili ligę zbyt miękką dla tych zawodników, próbując skrócić sezon z 82 do 72 meczów – powiedział McGrady. - Myślę, że chodzi też o to całe rozpieszczanie i nadmierne chronienie graczy, kiedy zarabiają tyle pieniędzy. To musi być związane z tym, że zawodnicy dostali tak dużo – skończył.