Nie jest łatwo radzić sobie z presją, gdy Twój brat jest jednym z najbardziej utalentowanych koszykarzy w lidze. HoopsHype przedstawił bliżej postać Oscara Wembanyamy - brata Victora, który również stara się zbudować karierę na parkietach koszykarskich.
Oscar Wembanyama, 19-letni francuski skrzydłowy SIG Strasbourg i młodszy brat Victor Wembanyama z San Antonio Spurs, udzielił wywiadu HoopsHype podczas adidas Eurocamp w Treviso. Wembanyama opowiedział o przejściu z juniorskiej drużyny Strasbourga do pierwszego zespołu, o korzystaniu z rad swojej koszykarskiej rodziny oraz o tym, co chciałby pokazać skautom drużyn z NBA.
W jednym z meczów mierzący 206 cm zawodnik zanotował 12 punktów, 7 zbiórek i 3 asysty w wysokim zwycięstwie swojego zespołu. Zapytany o swój styl gry, Oscar podkreślił wszechstronność. Odnosząc się do porównań z bratem, przyznał, że nie jest to łatwe.
- Myślę, że jestem bardzo uniwersalnym zawodnikiem. Mogę grać na kilku pozycjach i bronić różnych graczy. Ponieważ zacząłem późno, musiałem pracować nad każdym elementem swojej gry – rzutem, kozłem, podaniami, obroną. To właśnie czyni mnie dziś lepszym zawodnikiem i będzie czynić mnie jeszcze lepszym. [...] Każdy sportowiec, który ma kogoś w rodzinie na zawodowym poziomie, wie, jak to wygląda. Ludzie rozpoznają cię, zanim cokolwiek zrobisz. Ale ja staram się to ignorować. Nie obchodzi mnie zbytnio social media ani rozpoznawalność – liczą się dla mnie bliscy - dodał.
Oscar nie ukrywa swojego podziwu dla starszego brata. W tej samej rozmowie nazwał go “najlepszym na świecie” i przyznał, że ten mierzy się z zupełnie innym rodzajem presji. W trakcie finałów nie kontaktowali się ze sobą zbyt często, ale Oscar przyznał, że ma z bratem bardzo dobrą relację, która w wielu sytuacjach mu pomaga. Czasami jednak mierzy się z uszczypliwościami, które wynikają właśnie z pozycji Wemby’ego w NBA.
- Czasami jest to irytujące, zwłaszcza gdy masz gorszy moment. Ale to część bycia profesjonalistą. Jedyna różnica jest taka, że ja mam tę uwagę skierowaną na siebie bardzo wcześnie. [...] Kiedy byłem młodszy, widziałem, że niektórzy zawodnicy szczególnie chcą się na mnie pokazać, atakując mnie częściej. Teraz już tego aż tak nie odczuwam.