Wiele mówi się o tym, że Detroit Pistons mogą zacząć handlować Jalenem Durenem. To rzekomo efekt nieudanych wstępnych rozmów na temat przedłużenia kontraktu zawodnika.
Rozmowy pomiędzy zastrzeżonym wolnym agentem Jalenem Durenem a Detroit Pistons utknęły w martwym punkcie. Rzekomo środkowy zamierza przeanalizować możliwości transferu w formule sign-and-trade. Duren miał być „rozczarowany” pierwszą ofertą przedstawioną przez Pistons. Różnica między oczekiwaniami obu stron jest na tyle duża, że zawodnik chce sprawdzić, czy będzie mógł kontynuować karierę w innym klubie. Formuła sign-and-trade wydaje się bardziej realna niż podpisanie tzw. offer sheet. Niewiele drużyn dysponuje obecnie odpowiednią ilością miejsca w salary cap, a te, które je mają, mogą nie chcieć blokować swoich środków ofertą, którą Detroit prawdopodobnie i tak wyrówna.
Duren ma za sobą znakomity sezon zasadniczy. Po raz pierwszy został wybrany do Meczu Gwiazd, a w 70 spotkaniach notował średnio 19,5 punktu i 10,5 zbiórki, trafiając aż 65% rzutów z gry. 22-latek znalazł się w trzeciej piątce All-NBA, dzięki czemu kwalifikuje się do podpisania z Pistons kontraktu na zasadach tzw. „Rose Rule”. Oznacza to, że Detroit może zaoferować mu wynagrodzenie sięgające 30% salary cap zamiast standardowych 25%.
Znacznie gorzej wyglądały jednak jego występy w fazie play-off. W dwóch siedmiomeczowych seriach przeciwko Orlando Magic i Cleveland Cavaliers jego średnie spadły do 10,2 punktu i 8,5 zbiórki na mecz. Szczególnie słabo zaprezentował się przeciwko Cavaliers, gdzie Pistons wielokrotnie stawiali na doświadczonego Paul Reeda zamiast niego. Obie strony wciąż mają dużo czasu na osiągnięcie porozumienia, zwłaszcza jeśli nie pojawią się atrakcyjne scenariusze sign-and-trade. Warto również pamiętać, że Detroit uzgodniło już transfer innego podkoszowego - Isaiah Stewarta do Memphis Grizzlies. To może sprawić, że władze klubu będą jeszcze mniej skłonne do rozstania z Durenem.
Ewentualny transfer Durena w formule sign-and-trade mógłby ułatwić Pistons pozyskanie klasowego obwodowego lub skrzydłowego, choć jednocześnie pozostawiłby dużą lukę pod koszem. Szef pionu koszykarskiego Detroit, Trajan Langdon, powiedział w ubiegłym tygodniu, że klub „naprawdę chce” zatrzymać Durena, przyznając jednocześnie, że do tej pory negocjacje nie przyniosły żadnego przełomu.