Przegląd nocy: 41 punktów Doncicia nie wystarczyło

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Słoweniec dwoił się i troił, ale Los Angeles Lakers - będąc w optymalnym zestawie osobowym - nie potrafili uporać się z Phoenix Suns, którzy na ten mecz wyszli bez dwóch najlepszych strzelców w rotacji. 

MAGIC - ROCKETS 108:113

Kevin Durant zdobył 26 ze swoich rekordowych w tym sezonie 40 punktów po przerwie, a Houston Rockets odrobili 19-punktową stratę do Orlando Magic w mniej niż cztery minuty. Reed Sheppard wszedł z ławki Houston i dołożył 20 punktów, trafiając pięć rzutów za trzy w drugiej połowie. Alperen Sengun zanotował 16 punktów, sześć zbiórek i pięć asyst. Najlepszym strzelcem Orlando był Desmond Bane z dorobkiem 30 punktów. Paolo Banchero dołożył 19 punktów, dziewięć asyst i osiem zbiórek. 

Magic prowadzili 76:57, gdy Banchero zamienił przechwyt Jalen Suggs na wsad przy 5:04 do końca trzeciej kwarty. Rockets odpowiedzieli serią 21:0 w trakcie kolejnych trzech i pół minuty. Sheppard trafił trzy rzuty za trzy i zdobył 11 punktów, a Houston wyszło na jednopunktowe prowadzenie. Trzy kolejne kosze Bane’a pozwoliły Magic odzyskać pięciopunktową przewagę w środku czwartej kwarty, ale Durant zdobył siedem punktów z rzędu dla Rockets, a następnie asystował przy lay-upie Senguna, który dał Houston prowadzenie na dobre, gdy pozostało 3:07 do końca meczu.

SUNS - LAKERS 113:110

Royce O'Neale trafił rzut za trzy na 0,9 sekundy przed końcem, Grayson Allen zdobył 28 punktów, a osłabieni Phoenix Suns pokonali Los Angeles Lakers 113:110, mimo że wcześniej roztrwonili 12-punktowe prowadzenie. W ostatniej akcji meczu Allen wjechał pod kosz i odegrał do Collina Gillespie, a ten szybko przeniósł piłkę do niepilnowanego O’Neale’a. Próbował odpowiedzieć Austin Reaves, ale spudłował rzut z rogu. Najlepszym zawodnikiem Lakers był Luka Doncic, który zanotował 41 punktów, osiem zbiórek i osiem asyst. 

Los Angeles odrobiło 12 punktów straty w końcówce i doprowadziło do remisu 108:108 po trójce Reavesa na minutę przed końcem. O’Neale odpowiedział później lay-upem po zbiórce w ataku, dając Suns prowadzenie 110:108, ale chwilę później LeBron James dobił niecelny rzut i wyrównał na 110 przy 22,7 sekundy do końca. Phoenix grali bez swoich dwóch najlepszych strzelców — Devin Booker (naciągnięcie biodra) oraz Dillon Brooks (złamana ręka).

BULLS - BLAZERS 112:121

Jerami Grant zdobył 27 punktów, a Portland Trail Blazers utrzymali prowadzenie i pokonali Chicago Bulls 121:112, skazując rywali na 11. porażkę z rzędu. Po stronie Portland po 16 punktów dołożył Toumani Camara, a Robert Williams III zanotował double-double — 14 punktów i 14 zbiórek. Trail Blazers drugi mecz z rzędu grali bez kontuzjowanego Deni Avdija (plecy). Najlepszym strzelcem Chicago był Matas Buzelis z dorobkiem 20 punktów. Tre Jones dodał 19, a Josh Giddey zakończył spotkanie z 15 punktami i dziewięcioma asystami. 

Bulls wyrównali trzecią najdłuższą serię porażek w historii klubu i przegrali wszystkie 11 meczów rozegranych w lutym. Spotkanie było bardzo wyrównane — aż 17 razy zmieniało się prowadzenie, a remis padał 13 razy. Portland odskoczyło dopiero w czwartej kwarcie, budując najwyższą w meczu, 15-punktową przewagę (105:90) po dwóch rzutach wolnych Blake Wesley na 9:02 przed końcem. Na finiszu Trail Blazers zamknęli mecz serią 13:7 — trójkę trafił Grant, a rzuty wolne wykorzystali Camara, Jrue Holiday i Grant, przypieczętowując zwycięstwo.

POZOSTAŁE MECZE

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes