Los Angeles Lakers dobili do 50. zwycięstw w drugim sezonie z rzędu. Ich ostatnia forma sprawia, że wielu ekspertów zaczyna upatrywać w zespole jednego z faworytów do walki o mistrzostwo NBA.
Desmond Bane zdobył 21 punktów, Jalen Suggs dołożył 20 punktów, osiem zbiórek i siedem asyst, a Orlando Magic pokonali Phoenix Suns po zaciętej końcówce. Devin Booker zdobył dla Phoenix 34 punkty, w tym trójkę, która na 3,1 sekundy przed końcem zmniejszyła stratę Suns do dwóch punktów. Dwa rzuty wolne Tristana da Silvy przypieczętowały dopiero drugie zwycięstwo Orlando w ostatnich dziewięciu meczach. Skrzydłowy Suns Dillon Brooks, który rozegrał pierwszy mecz od czasu złamania ręki 21 lutego, zdobył dziewięć punktów i pięć zbiórek w 22 minutach gry, choć miał problemy z faulami. Paolo Banchero zanotował 19 punktów, dziewięć zbiórek i osiem asyst dla Magic.
Phoenix wróciło do gry dzięki świetnej trzeciej kwarcie Bookera, który zdobył w niej 14 punktów, w tym dziewięć z rzutów wolnych. Gdy Royce O’Neal zakończył tę kwartę swoją trzecią trójką w ciągu dwóch minut, na tablicy wyników było 94:94. Trafienie Brooksa dało Suns ostatnie prowadzenie w meczu (107:105), zanim Banchero i Bane zdobyli kolejne punkty, przywracając prowadzenie Orlando.
Kevin Durant zdobył 27 punktów, a Houston Rockets już na początku zbudowali dużą przewagę i pewnie pokonali New York Knicks. Rockets ani przez moment nie przegrywali i przez większość meczu utrzymywali dwucyfrowe prowadzenie po tym, jak w pierwszej kwarcie zdobyli aż 37 punktów. Przed rozpoczęciem czwartej kwarty prowadzili różnicą 20 punktów, a na około dwie minuty przed końcem mieli jeszcze 19 punktów przewagi, gdy oba zespoły zaczęły wprowadzać rezerwowych.
Karl-Anthony Towns zdobył 22 punkty i miał osiem zbiórek dla Knicks, którzy przegrali trzeci mecz z rzędu. W Houston wszyscy zawodnicy pierwszej piątki zdobyli co najmniej 13 punktów. Knicks zmniejszyli stratę do 12 punktów po trójce Jalena Brunsona na około trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty. Rockets odpowiedzieli jednak serią siedmiu punktów z rzędu i powiększyli prowadzenie do 87:68 na około półtorej minuty przed końcem tej części meczu. Dwie minuty Jeremy’ego Sochana i dwa punkty po jednej trafionej próbie z gry.
Luka Doncić zdobył 42 punkty i zanotował 12 asyst, Deandre Ayton dołożył 18 punktów i dziewięć zbiórek, a Los Angeles Lakers przedłużyli swoją serię zwycięstw do czterech meczów. Słoweniec trafił 13 z 26 rzutów z gry i po raz 16. w tym sezonie zdobył co najmniej 40 punktów. Jarrett Allen zdobył 18 punktów, a James Harden dorzucił 17. Cavaliers prowadzili siedmioma punktami pod koniec pierwszej kwarty, jednak Lakers szybko przejęli kontrolę nad meczem.
W drugiej kwarcie ich przewaga wzrosła nawet do 15 punktów, a do przerwy prowadzili 65:53, trafiając 53,2% rzutów z gry. W połowie trzeciej kwarty Los Angeles prowadzili już 86:66, a do czwartej kwarty wchodzili z bardzo wysokim prowadzeniem 110:83. Dla Lakers to już drugi z rzędu sezon z co najmniej 50 zwycięstwami — pierwszy raz od serii czterech takich sezonów w latach 2007–2011.