Oklahoma City Thunder gościła poprzedniej nocy Detroit Pistons. Spotkanie potrzebowało dogrywki, w której gospdarzom udało się przechylić szalę na swoją stronę. Mecz mógł zakończyć się wcześniej, ale SGA faulował przy trafieniu za trzy w ostatnich sekundach czwartej kwaty.
Shai Gilgeous-Alexander zdobył 47 punktów, a Oklahoma City Thunder pokonali Detroit Pistons. Było to 15. zwycięstwo Thunder w ostatnich 16 meczach, dzięki czemu utrzymali dwumeczową przewagę nad San Antonio Spurs. Pistons przystąpili do spotkania mocno osłabieni, bez czterech z pięciu podstawowych zawodników. Cade Cunningham nadal pauzował z powodu zapadniętego płuca. All-Star Jalen Duren nie zagrał z powodu kontuzji prawego kolana, a Tobias Harris i Duncan Robinson byli nieobecni z powodu urazów prawego biodra. Kluczowy rezerwowy Isaiah Stewart również opuścił mecz z powodu naciągnięcia lewej łydki.
Gilgeous-Alexander zdobył sześć punktów z rzędu, zmniejszając stratę do 96:97, a Jaylin Williams trafił trójkę z rogu, doprowadzając do remisu 99:99. Detroit miało piłkę w końcówce przy remisie 101:101, jednak Gilgeous-Alexander przechwycił podanie. Chwilę później trafił rzut za trzy, który mógł dać prowadzenie Oklahoma City, ale sędziowie odgwizdali faul w ataku. Jenkins spudłował bardzo trudną trójkę z syreną, która mogła wymusić dogrywkę. W dodatkowych pięciu minutach Gilgeous-Alexander zdobył osiem z 13 punktów Thunder, prowadząc swój zespół do zwycięstwa. Dla Pistons Paul Reed zdobył 21 punktów i miał 10 zbiórek, a Javonte Green dorzucił 19 punktów.
Victor Wembanyama zdobył rekordowe w tym sezonie 41 punktów i 16 zbiórek, notując jeden z najszybszych double-double od sezonu 1997/98, a San Antonio Spurs odnieśli dziewiąte zwycięstwo z rzędu. Wembanyama miał już 10 punktów i 10 zbiórek po zaledwie 8 minutach i 31 sekundach spędzonych na parkiecie. Trafił 17 z 27 rzutów z gry oraz 3 z 6 rzutów za trzy.
Stephon Castle dołożył 21 punktów, 10 asyst i osiem zbiórek dla San Antonio. Rozgrywający Chicago Bulls Tre Jones zdobył 23 punkty w swoim pierwszym meczu w San Antonio od czasu transferu do Bulls. Spurs mieli aż sześciu zawodników z dwucyfrową zdobyczą punktową i w trzeciej kwarcie powiększyli swoją przewagę do 29 punktów.
Onyeka Okongwu i Jalen Johnson zdobyli po 20 punktów, a Atlanta Hawks — trzy dni po porażce z Boston Celtics na wyjeździe — odpowiedziała zwycięstwem 112:102. Była to 13. z rzędu wygrana Atlanty na własnym parkiecie. W pierwszej połowie było 10 remisów i dziewięć zmian prowadzenia. Zakończyła się wynikiem 54:54 po tym, jak Nickeil Alexander-Walker trafił rzut za trzy z około ośmiu metrów tuż przed przerwą. Atlanta przeniosła ten impet na trzecią kwartę, wygrywając ją 36:22 i obejmując 14-punktowe prowadzenie na początku czwartej części meczu.
Celtics w czwartej kwarcie odrobili część strat z 21 punktów i na niespełna dwie minuty przed końcem zbliżyli się na osiem punktów. Johnson i Alexander-Walker przypieczętowali jednak zwycięstwo, trafiając cztery rzuty wolne w ostatniej minucie. Skład Bostonu wyglądał tym razem inaczej — Jaylen Brown wrócił po dwóch meczach przerwy, a Jayson Tatum nie zagrał z powodu zarządzania obciążeniem po kontuzji. Brown był najlepszym strzelcem Celtics, zdobywając 29 punktów i notując 10 zbiórek.
LeBron James zdobył 21 punktów, 12 asyst i 10 zbiórek, Austin Reaves dołożył 19 punktów i dziewięć asyst, a Los Angeles Lakers pewnie pokonali Washington Wizards 120:101. Pod nieobecność Luki Doncicia, który odbywał jednomeczową karę zawieszenia po otrzymaniu 16. przewinienia technicznego, zmotywowany James poprowadził Lakers do 12. zwycięstwa w ostatnich 13 spotkaniach. Luke Kennard i Jaxson Hayes zdobyli po 19 punktów, wchodząc z ławki rezerwowych.
W drużynie Wizards najlepszy był Will Riley z 20 punktami, a Justin Champagnie dołożył 18. Washington przegrał tym samym po raz 19. w ostatnich 20 meczach. Lakers zakończyli pierwszą połowę imponującą serią 38:13 i schodzili do szatni z 21-punktowym prowadzeniem. Gdy Wizards pod koniec trzeciej kwarty zmniejszyli stratę do 10 punktów, James ponownie przejął kontrolę nad meczem i ostatecznie zakończył spotkanie ze swoim trzecim triple-double w tym sezonie.