Obrona Miami Heat całkowicie się załamała i w efekcie Boston Celtics byli w stanie rzucić 53 punkty w zaledwie 12 minut! To rekord klubu z Bean-Town i jeden z najlepszych wyników w historii ligi.
OG Anunoby zdobył 25 punktów i 13 zbiórek, Karl-Anthony Towns zanotował 20 punktów, 11 zbiórek i 11 asyst, notując czwarte triple-double w tym sezonie. Mikal Bridges dołożył 24 punkty, a New York Knicks przerwali serię trzech porażek. Niestety bez minut dla Jeremy’ego Sochana. Najlepszym strzelcem Memphis był GG Jackson z 20 punktami.
Knicks szybko objęli prowadzenie, pudłując zaledwie dwa z pierwszych 15 rzutów z gry. W pierwszej kwarcie Nowy Jork zdobył 22 punkty spod kosza i miał wyraźną przewagę na tablicach — 11:2. Grizzlies zmniejszyli stratę do 87:90 w trzeciej kwarcie, jednak Knicks ponownie odskoczyli i wchodzili w czwartą kwartę z prowadzeniem 99:90, które już kontrolowali.
Jaylen Brown zdobył 43 punkty, Jayson Tatum zanotował swoje pierwsze triple-double w tym sezonie, a Boston Celtics — dzięki rekordowej pierwszej kwarcie — pokonali Miami Heat. Tatum zakończył mecz z dorobkiem 25 punktów, 18 zbiórek i 11 asyst. Boston zdobył aż 53 punkty w pierwszej kwarcie — to rekord klubu i jednocześnie drugi najwyższy wynik w pierwszej kwarcie w historii NBA. Celtics prowadzili nawet 27 punktami, jednak w czwartej kwarcie ich przewaga stopniała do dziewięciu punktów.
Dla Miami Bam Adebayo zdobył 29 punktów i miał 10 zbiórek. Heat wyrównali rekord klubowy trafiając 24 rzuty za trzy. Davion Mitchell zdobył 21 punktów, a Tyler Herro i Pelle Larsson dodali po 18. Boston trafił 11 z pierwszych 13 rzutów w meczu. Pierwszą kwartę zakończyli serią 24:3, która w nieco ponad cztery minuty zamieniła jednopunktową stratę w 20-punktowe prowadzenie. Do przerwy Boston prowadził 80:57, a pierwsze cztery punkty po zmianie stron jeszcze powiększyły przewagę Celtics do 27 punktów.
Paul George zdobył rekordowe w tym sezonie 39 punktów, a Philadelphia 76ers poradzili sobie bez Joela Embiida, który nie zagrał z powodu choroby. Filadelfia awansowała na szóste miejsce w Konferencji Wschodniej. 76ers mają taki sam bilans jak Toronto (42–34), ale są wyżej dzięki korzystnemu tie-breakerowi. George trafił 15 z 22 rzutów z gry, w tym 6 z 12 za trzy, a do tego zanotował sześć asyst i pięć zbiórek.
Tyrese Maxey dorzucił 28 punktów i dziewięć asyst w swoim trzecim meczu po powrocie po kontuzji palca, a debiutant VJ Edgecombe miał 23 punkty i 10 asyst. Washington przegrał czwarty mecz z rzędu i aż 20 z ostatnich 21 spotkań. Po pierwszej połowie, w której było pięć remisów i cztery zmiany prowadzenia, 76ers odskoczyli rywalom na początku trzeciej kwarty dzięki serii 24:4.
Victor Wembanyama zdobył 41 punktów drugi mecz z rzędu, dołożył 18 zbiórek i trzy bloki, a San Antonio Spurs odnieśli dziesiąte zwycięstwo z rzędu. Nate Williams zdobył 18 punktów, a LJ Cryer wyrównał rekord swojej kariery, zdobywając 17 punktów dla Golden State Warriors. Stephen Curry opuścił już 26. kolejny mecz od 30 stycznia z powodu kontuzji prawego kolana. Wembanyama zdobył 10 z pierwszych 14 punktów swojego zespołu już w ciągu 3 minut i 36 sekund od rozpoczęcia meczu, a San Antonio szybko objęło prowadzenie 17:3 i nie oddało go do końca meczu.
Kristaps Porzingis nie zagrał w pierwszym meczu z serii back-to-back. Oczekuje się jednak, że wystąpi w czwartek przeciwko Cleveland Cavaliers. Gary Payton II również może wrócić do gry po odpoczynku, który miał pomóc jego prawemu kolanu. Gui Santos wypadł z rotacji tuż przed meczem po tym, jak otrzymał uderzenie łokciem w okolice miednicy, natomiast Al Horford opuścił już dziesiąte kolejne spotkanie z powodu naciągnięcia mięśnia w prawej łydce.