Lider Los Angeles Lakers był absolutnie zjawiskowy w zwycięstwie swojego zespołu z Miami Heat. Skończył zawody z dorobkiem 60 punktów i w ostatnim czasie prezentuje nam festiwal strzelecki, jakiego dawno nie widzieliśmy.
Luka Doncić zdobył 60 punktów, LeBron James zanotował triple-double w meczu, w którym wyrównał rekord NBA pod względem liczby rozegranych spotkań, a Los Angeles Lakers przedłużyli swoją najlepszą w sezonie serię zwycięstw do ośmiu. To drugi najwyższy wynik punktowy w karierze Doncicia — ustępuje jedynie 73 punktom zdobytym przeciwko Atlancie w 2024 roku i wyrównuje jego 60-punktowy występ przeciwko New York Knicks z 2022 roku. Lider klasyfikacji strzelców NBA ma teraz serię ośmiu meczów z rzędu z co najmniej 30 punktami, po raz drugi w ostatnich pięciu spotkaniach przekroczył granicę 50 punktów i dokonał tego w drugim meczu dzień po dniu.
James zakończył spotkanie z 19 punktami, 15 zbiórkami i 10 asystami, a Austin Reaves dorzucił 18 punktów dla Lakers. Bam Adebayo zdobył 28 punktów dla Miami, które przegrało trzeci mecz z rzędu. James nie spudłował ani jednego rzutu aż do początku czwartej kwarty, co oznacza, że trafił 21 z 22 prób na przestrzeni nieco ponad siedmiu ostatnich kwart. Mimo to to Doncić był bohaterem wieczoru, zdobywając aż 39 ze swoich 60 punktów po przerwie. Mecz zakończył ze skutecznością 18/30 z gry, 9/17 za trzy i 15/19 z linii rzutów wolnych. Miami musiało sobie radzić bez Jaime Jaqueza Jr’a (napięcie w lewym biodrze) oraz Andrew Wigginsa (uraz palca u stopy).
James Harden zdobył 36 punktów, Evan Mobley dołożył 26 punktów i 14 zbiórek, a Cleveland Cavaliers utrzymali prowadzenie i pokonali Chicago Bulls. Lider Cavs, Donovan Mitchell, opuścił mecz z powodu urazu lewego oka, którego doznał na treningu. Harden trafił siedem rzutów za trzy. Jaylon Tyson dorzucił 18 punktów i 11 zbiórek, a Cavaliers utrzymali zwycięstwo mimo tego, że ich 29-punktowa przewaga z trzeciej kwarty stopniała do jednego punktu w końcówce.
Tre Jones zmniejszył stratę Chicago do 102:103, trafiając dwa rzuty wolne na 3:33 przed końcem. Sam Merrill odpowiedział trójką dla Cleveland. Cavaliers prowadzili 110:107, gdy Jones spudłował rzut za trzy na remis, a Leonard Miller nie trafił lay-upa na około minutę przed końcem. Harden trafił po koźle, powiększając przewagę do pięciu punktów na 33 sekundy przed końcem i Cleveland dowiozło zwycięstwo do końcowej syreny.
Victor Wembanyama trafił rzut z około 5 metrów na sekundę przed końcem, a San Antonio Spurs zapewnili sobie miejsce w play-offach, kończąc serię sześciu sezonów bez awansu. Wembanyama zakończył mecz z dorobkiem 34 punktów i 12 zbiórek, a jego zwycięski rzut był zwieńczeniem świetnej końcówki i zapewnił Spurs miejsce w czołowej szóstce Konferencji Zachodniej. De'Aaron Fox dołożył 23 punkty, a Julian Champagnie zdobył 14 w czwartym z rzędu zwycięstwie Spurs. Collin Gillespie zdobył 24 punkty, a Devin Booker miał 22 dla Suns, którzy pozostają na siódmym miejscu na Zachodzie.
Lay-up De'Aaron Fox zmniejszył stratę Spurs do 99:100 na 26,6 sekundy przed końcem. Trener Phoenix, Jordan Ott, musiał wziąć czas, gdy Fox i Dylan Harper podwoili Bookera przy linii bocznej w pobliżu połowy parkietu na 11,7 sekundy przed końcem. Spurs natychmiast sfaulowali przy wznowieniu gry, a Rasheer Fleming spudłował oba rzuty wolne. Następnie Wembanyama spokojnie rozegrał ostatnią akcję, kozłując do końcowych sekund, po czym oddał zwycięski rzut nad Oso Ighodaro.