Przegląd nocy: Dominacja Knicks i 39 punktów Wemby’ego

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Spurs wygrali dwa mecze z rzędu i prowadzą w serii z Wolves 2-1 przed kolejnym meczem na parkiecie rywala. Tymczasem ekipa z Nowego Jorku jest dla Sixers bezlitosna i jest już bardzo blisko powrotu do finałów konferencji.

SIXERS - KNICKS 94:108 (0-3)

Jalen Brunson zdobył 33 punkty i przypieczętował zwycięstwo ważnymi rzutami w końcówce, ku radości głośno dopingujących kibiców New York Knicks. Brunson poprowadził Knicks do szóstego z rzędu zwycięstwa w play-offach. W czwartej kwarcie zawodnicy Knicks po kolei odbierali Philadelphia 76ers nadzieję na powrót do meczu, zamieniając czteropunktowe prowadzenie w kolejne dwucyfrowe zwycięstwo. Josh Hart zanotował 12 punktów i 11 zbiórek, a Mikal Bridges dołożył 23 punkty, przybliżając Knicks do drugiego z rzędu awansu do finałów konferencji. 

Zespół może sobie pozwolić na ostrożność w przypadku OG Anunoby, który opuścił mecz z powodu naciągnięcia prawego ścięgna podkolanowego i jego status określany jest jako day-to-day. Joel Embiid zdobył 18 punktów dla Sixers w swoim powrocie po opuszczeniu drugiego meczu z powodu skręcenia prawej kostki i bólu w prawym biodrze. Kelly Oubre Jr dorzucił 22 punkty, a Tyrese Maxey 17. 76ers ambitnie próbowali wrócić do gry — Quentin Grimes trafił dwie pierwsze trójki na początku czwartej kwarty, zmniejszając stratę do 84:88. Jednak Hart i Bridges odpowiedzieli kolejnymi trafieniami, zwiększając prowadzenie do 92:84. Brunson trafił następnie trójkę z góry na 95:86 podczas serii 9:0 Knicks, wywołując wśród kibiców gości euforię.

WOLVES - SPURS 108:115 (1-2)

Victor Wembanyama rozegrał kolejny fenomenalny mecz, zdobywając 39 punktów, 15 zbiórek i dominując w obronie. San Antonio Spurs prowadzą w serii 2-1. Wembanyama trafił 13 z 18 rzutów z gry oraz 10 z 12 rzutów wolnych, dokładając pięć bloków. De'Aaron Fox zdobył 17 punktów, a Stephon Castle zanotował 13 punktów i 12 asyst. Dla Minnesota Timberwolves Anthony Edwards zdobył 32 punkty i 14 zbiórek, a Naz Reid dołożył 18 punktów i dziewięć zbiórek. 

Jaden McDaniels wymusił piąty faul Wembanyamy na 6:18 przed końcem, a po dwóch trafionych rzutach wolnych zmniejszył stratę Wolves do 98:99. Mimo to Spurs ani razu nie przegrywali w drugiej połowie, choć nie zbudowali dwucyfrowej przewagi. Francuz nie przestraszył się ryzyka związanego z liczbą fauli i zdobył aż 16 punktów w czwartej kwarcie. Jego trafienie za trzy punkty, będące odpowiedzią na rzut Reida, zwiększyło prowadzenie San Antonio do sześciu punktów na 3:06 przed końcem. Reid próbował jeszcze odpowiedzieć w kolejnej akcji rzutem tuż przed końcem czasu, ale piłka odbiła się od obręczy.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes