Lakers liczą, że LeBron James do nich wróci

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Rob Pelinka ma nadzieję, że LeBron James ponownie założy koszulkę Los Angeles Lakers w sezonie 2026/27. Dla 41-letniego zawodnika byłby to już 24. sezon w NBA, co jeszcze bardziej wyśrubowałoby jego rekord długowieczności.

Generalny Manager Lakers przyznał jednak, że klub nie zamierza naciskać na jednego z najlepszych koszykarzy w historii. Podczas rozmów w tym sezonie Pelinka miał podkreślać, że najważniejsze jest pozostawienie LeBronowi przestrzeni do podjęcia decyzji.

- Pierwszą sprawą jest pozwolenie mu na wykorzystanie tyle czasu, ile potrzebuje, aby zdecydować, jakie będą jego kolejne kroki. Czy chce zagrać jeszcze jeden sezon w NBA? Oczywiście każdy zespół, w tym nasz, chciałby mieć LeBrona Jamesa w składzie. Sama jego obecność w drużynie to ogromna wartość - stwierdził Pelinka.

Tego lata koszykarz będzie niezastrzeżonym wolnym agentem, co oznacza, że będzie mógł podpisać kontrakt z dowolnym klubem. Zainteresowanych ma być co najmniej kilka zespołów, jednak najpierw James musi podjąć decyzję, czy chce rozegrać jeszcze jeden sezon na parkietach NBA.

James rozegrał w tym sezonie 60 meczów, zapisując średnio 20,9 punktu, 7,2 asysty oraz 6,1 zbiórki. Była to najniższa średnia punktów od debiutanckiego sezonu. Warto jednak podkreślić, że James po raz pierwszy zaczynał sezon w roli drugo, a nawet trzecioplanowej. Lakers zakończyli sezon zasadniczy z bilansem 53-29, kończąc go na czwartej lokacje w konferencji Zachodniej.

W Play-Offach rola Jamesa znacząco wzrosła, bowiem przez większość meczów musieli sobie radzić bez Luki Doncicia i Austina Reavesa. LeBron był liderem zespołu w punktach i asystach zapisując średnio 23,2 punktu oraz 7,3 asysty. Wyglądał jak koszykarz, który wciąż ma w sobie paliwo na co mniej kilka sezonów.

Ostatecznie Lakers zakończyli sezon na drugiej rundzie Play-Offów. W pierwszej wyeliminowali w sześciu meczach Houston Rockets, jednak w drugiej ulegli w czterech spotkaniach obrońcom tytuły - Oklahomie City Thunder.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes