Wizja Daryla Moreya ostatecznie nie przyniosła oczekiwanego rezultatu i Sixers nie zdobyli upragnionego mistrzostwa. Zespół jest gotowy na zupełnie nowe otwarcie, choć ciągle z Nickiem Nursem u steru.
Po sześciu latach pracy Daryl Morey został zwolniony ze stanowiska dyrektora sportowego Philadelphia 76ers. Decyzja zapadła kilka dni po tym, jak Sixers zostali zmieceni przez New York Knicks, przegrywając cztery mecze średnio różnicą 22,5 punktu. To pokazało, jak daleko tej drużynie do walki o mistrzostwo. Klub potwierdził, że Nick Nurse pozostanie na stanowisku trenera. Były menedżer Golden State Warriors Bob Myers — obecnie prezes ds. sportowych w Harris Blitzer Sports & Entertainment, poprowadzi proces wyboru następcy Moreya i tymczasowo przejmie jego obowiązki.
Morey zakończył swoją kadencję z bilansem 270–212, a zespół awansował do play-offów w pięciu z sześciu sezonów. Nigdy jednak nie przeszedł drugiej rundy. Przejął drużynę z Joelem Embiidem i debiutującym rozgrywającym Tyresem Maxeyem, a jego najważniejsze ruchy to sprowadzenie Jamesa Hardena oraz — po jego odejściu — podpisanie Paula George’a. Dał Embiidowi maksymalne przedłużenie kontraktu i przebudowywał skład. W drafcie wybrał także z numerem 3 objawienie sezonu - VJ’a Edgecombe’a.
Według doniesień istniało napięcie między Embiidem a Moreyem, które nasiliło się po wymianie Jareda McCaina do Oklahomy przed lutowym trade deadline, aby zejść poniżej progu podatku od luksusu (decyzja najpewniej narzucona przez właścicieli), przy jednoczesnym braku wzmocnień na play-offy. Obwód z Maxeyem i Edgecombem to przyszłość drużyny, ale play-offy pokazały, że kluczowy jest zdrowy i wypoczęty Embiid. Problem w tym, że 32-letni środkowy ma długą historię kontuzji i wyraźnie opadał z sił w play-offach — nie rozegrał sześciu meczów z rzędu od grudnia 2023 roku.
Dodatkowo ma gwarantowane 188,3 miliona dolarów za trzy kolejne sezony, co praktycznie uniemożliwia jego transfer bez oddawania młodych graczy i wyborów w drafcie. Z kolei George ma zagwarantowane 54,1 miliona dolarów w przyszłym sezonie oraz opcję zawodnika wartą 56,6 miliona na rozgrywki 2027/28. To oznacza, że przebudowa trzonu drużyny będzie bardzo trudna przynajmniej przez najbliższy rok. Klub rozpoczyna więc poszukiwania nowego GM-a, który spróbuje przywrócić Sixers na właściwe tory.