Brandon Clarke, skrzydłowy Memphis Grizzlies, zmarł — poinformowała jego agencja. Miał 29 lat.
Clarke został wybrany przez Grizzlies z 21. numerem draftu NBA w 2019 roku. Całą swoją siedmioletnią karierę w NBA spędził w Memphis. W sezonie 2025/26 zagrał tylko w dwóch meczach. Opuścił początek rozgrywek, wracając po kontuzji kolana, a uraz łydki w grudniu wykluczył go z gry do końca sezonu.
- Jesteśmy zdruzgotani tragiczną stratą Brandona Clarke’a — przekazali Grizzlies w oświadczeniu. - Brandon był znakomitym kolegą z drużyny i jeszcze lepszym człowiekiem. Jego wpływ na organizację i społeczność Memphis nigdy nie zostanie zapomniany. Składamy najszczersze kondolencje jego rodzinie i bliskim w tym trudnym czasie.
Clarke został zatrzymany 1 kwietnia w Cross County w stanie Arkansas i oskarżony o handel, posiadanie, ucieczkę pojazdem z przekroczeniem prędkości oraz nieprawidłowe wyprzedzanie. Dzień później został zwolniony za kaucją. W 2025 roku założył Brandon Clarke Foundation, której celem była pomoc rodzinom dotkniętym tragediami, matkom i innym osobom w Memphis.
Przed dołączeniem do Grizzlies kanadyjski podkoszowy grał w NCAA dla uczelni San Jose State oraz Gonzaga. Obok Ja Morant Clarke był zawodnikiem z najdłuższym stażem w drużynie Grizzlies.