Przegląd nocy: Spurs o krok

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Nie było mu dane pomóc swojej drużynie w czwartym meczu, dlatego postanowił zdominować spotkanie numer pięć. San Antonio Spurs wygrali wysoko przed własną publicznością i są bardzo blisko powrotu do finałów konferencji. 

SPURS - WOLVES 126:97 (3-2)

Victor Wembanyama zrehabilitował się po wydarzeniach z poprzedniego meczu notując kolejny znakomity występ — 27 punktów, 17 zbiórek, pięć asyst i trzy bloki. San Antonio Spurs pokonali Minnesota Timberwolves 126:97 i prowadzą w serii 3-2. Keldon Johnson zdobył 21 punktów, De'Aaron Fox dołożył 18, a Stephon Castle miał 17. Anthony Edwards, ograniczony do ośmiu punktów w pierwszej połowie, zakończył mecz z dorobkiem 20 punktów dla Minnesoty. Julius Randle i Jaden McDaniels dodali po 17 punktów.

Wembanyama wrócił do gry po tym, jak został wyrzucony z parkietu na początku drugiej kwarty niedzielnego meczu numer cztery w Minneapolis, przegranego przez Spurs 109:114. Otrzymał wtedy faul niesportowy drugiego stopnia po uderzeniu łokciem Naz Reid w okolice gardła.

Już w pierwszej kwarcie piątego starcia zdobył 18 punktów, trafiając 6 z 8 rzutów z gry i 2 z 3 za trzy. Timberwolves rozpoczęli trzecią kwartę serią 14:2, doprowadzając do remisu 61:61 po tym, jak w pierwszej połowie przegrywali różnicą 18 punktów. Spurs szybko odzyskali jednak dwucyfrowe prowadzenie w trzeciej kwarcie. Sygnał do ataku dał blok Johnsona przy próbie wsadu Rudy’ego Goberta, po którym dołożył rzut, przepychając się wcześniej pod koszem z Edwardsem. Seria wraca do Minnesoty.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes