Przegląd nocy: McCollum znów ratuje Hawks!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Niesamowite play-offy rozgrywa dotąd C.J. McCollum. Weteran ligowych parkietów wszedł w buty lidera swojej zespołu i poprzedniej nocy ponownie poprowadził Hawks do wygranej. W Nowym Jorku zaczynają się martwić…

HAWKS - KNICKS 109:108 (2-1)

CJ McCollum trafił rzut na 12,5 sekundy przed końcem, ponownie dając Hawks zwycięstwo oraz prowadzenie 2–1 w serii z New York Knicks. Po tym, jak był bohaterem sensacyjnej wygranej w meczu numer dwa w Madison Square Garden, McCollum ponownie wziął na siebie ciężar gry, gdy jego zespół przegrywał jednym punktem. Trafił z około 4,5 metra i zakończył spotkanie z dorobkiem 23 punktów. Hawks prowadzili przez niemal cały mecz, budując w pierwszej połowie przewagę sięgającą 18 punktów. Knicks jednak wrócili do gry i po akcji 2+1 Jalen Brunson na 1:03 przed końcem objęli prowadzenie 108:105. 

Po tym, jak Jalen Johnson — najlepszy strzelec Hawks z 24 punktami — trafił spod kosza, Josh Hart spudłował rzut za trzy dla Knicks. Nowy Jork zebrał piłkę w ataku, ale nie zdołał oddać rzutu przed upływem 24 sekund. W ostatniej akcji również nie doszli do rzutu — Brunson stracił piłkę, a syrena zakończyła mecz. Świetny występ z ławki zaliczył Jonathan Kuminga, który zdobył 21 punktów dla Hawks. W Knicks najlepiej punktował OG Anunoby (29 punktów), Brunson dołożył 26, a Karl-Anthony Towns 21.

RAPTORS - CAVS 126:104 (1-2)

Scottie Barnes ustanowił swoje rekordy kariery w play-offach zdobywając 33 punkty i notując 11 asyst, RJ Barrett również rzucił rekordowe w play-offach 33 punkty, a Toronto Raptors pokonali Cleveland Cavaliers 126:104 w czwartkowy wieczór, przerywając serię 12 kolejnych porażek w play-offach przeciwko Cavaliers. Barnes miał także pięć zbiórek i trafił 11 z 17 rzutów z gry, w tym 3 z 5 za trzy oraz 8 z 10 z linii rzutów wolnych. Do przerwy miał trzy faule, ale w drugiej połowie nie popełnił już żadnego.

Collin Murray-Boyles dołożył kolejne 22 punkty. Prowadząc 83:81 po trzech kwartach, Toronto odskoczyło w czwartej, trafiając 8 z 9 rzutów za trzy i wygrywając tę część 43:23. Jamison Battle trafił wszystkie cztery próby z dystansu w ostatniej kwarcie. James Harden zdobył 18 punktów, a Donovan Mitchell, Evan Mobley i Max Strus mieli po 15 punktów dla Cleveland.

WOLVES - NUGGETS 113:96 (2-1)

Jaden McDaniels oraz Minnesota Timberwolves znów pokazali swoją ofensywną siłę i objęli w serii prowadzenie 2-1. McDaniels zdobył 20 punktów i miał 10 zbiórek, a Ayo Dosunmu dołożył 25 punktów i dziewięć asyst, wchodząc z ławki. Rudy Gobert, po świetnym występie w meczu nr dwa przeciwko Nikola Jokic, ponownie skutecznie go ograniczył — trzykrotny MVP miał bardzo słabą skuteczność (7/26 z gry). Timberwolves ustanowili przy tym klubowy rekord play-offów, pozwalając Nuggets zdobyć zaledwie 11 punktów w pierwszej kwarcie, która ustawiła ton spotkania.

Jokić zakończył mecz z 27 punktami i 15 zbiórkami, ale nie zdołał pobudzić swojego zespołu, by odwrócić losy spotkania. Nuggets brakowało Aarona Gordona, który pauzował z powodu kontuzji łydki. Brak jego energii na pozycji silnego skrzydłowego był wyraźnie odczuwalny. Jamal Murray zdobył 16 punktów, trafiając tylko 5 z 17 rzutów. Timberwolves wykorzystali McDanielsa, Donte DiVincenzo i Dosunmu, którzy raz po raz atakowali kosz, dominując rywali tempem i agresją w pierwszej połowie, co przełożyło się na prowadzenie 61:39 do przerwy.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes