Naprawdę ciasno zaczyna się robić w tabeli Zachodniej Konferencji. Zwycięstwo Nuggets z ekipą Ime Udoki sprawia, że drużyna z Denver traci już tylko pół meczu do czwartych Rockets, a to oznacza możliwość walki o przewagę parkietu w pierwszej rundzie play-off.
Desmond Bane trafił rzut za trzy i dołożył dwa rzuty wolne w ostatnich 17,4 sekundy, kończąc mecz z dorobkiem 35 punktów i prowadząc Orlando Magic do zwycięstwa 128:122 nad Cleveland Cavaliers. Seria pięciu zwycięstw to najdłuższa passa Orlando Magic w tym sezonie. Paolo Banchero dołożył 25 punktów, osiem zbiórek i siedem asyst dla Magic. Tristan da Silva zdobył 23 punkty, z czego dziewięć w czwartej kwarcie. Dla Cavaliers James Harden zdobył 30 punktów i miał osiem asyst.
Mitchell i Harden zdobyli po 16 punktów w pierwszej połowie, ale Cavaliers spudłowali 11 z 12 rzutów za trzy w drugiej kwarcie i do przerwy był remis 62:62. Donovan Mitchell dorzucił 25 punktów, trafiając trójkę, która zmniejszyła stratę Cleveland do dwóch punktów po tym, jak Orlando prowadziło wcześniej 13 punktami w połowie czwartej kwarty. Bane odpowiedział trójką, a następnie dołożył dwa rzuty wolne na osiem sekund przed syreną.
Nikola Jokic zapisał 16 punktów, 13 asyst i 12 zbiórek, notując swoje 25. triple-double w sezonie, a Denver Nuggets pokonali Houston Rockets 129:93. Jamal Murray zdobył 30 punktów dla Denver, które wygrało sezonową serię z Rockets 3–1 i dzięki temu ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Nuggets zbliżyli się też na pół meczu do Houston w bardzo wyrównanej tabeli Konferencji Zachodniej. Było to pierwsze zwycięstwo Denver od połowy listopada, gdy na parkiecie razem pojawiła się podstawowa piątka z meczu otwarcia sezonu.
Rockets trafili zaledwie 4 z 33 rzutów za trzy punkty i zostali zdominowani w trzeciej kwarcie, przegrywając ją 22:40. Kevin Durant zakończył mecz z zaledwie 11 punktami przy skuteczności 5/8 z gry — oddał przy tym najmniej rzutów z gry w całym sezonie. Nuggets prowadzili sześcioma punktami do przerwy, a pod koniec trzeciej kwarty powiększyli przewagę do 82:63 i spokojnie kontrolowali przebieg spotkania.
Jalen Brunson zdobył 28 punktów, Jordan Clarkson dołożył 27, a New York Knicks odrobili straty i pokonali Utah Jazz 134:117. Brunson miał również osiem asyst i trzy przechwyty w meczu, w którym Knicks przegrywali już 31:49 na początku drugiej kwarty. OG Anunoby dorzucił 22 punkty, a Karl-Anthony Towns zakończył spotkanie z 21 punktami, siedmioma zbiórkami i siedmioma asystami. Najlepszym strzelcem Utah był Brice Sensabaugh z 29 punktami, a Ace Bailey zdobył 21.
Jazz świetnie rozpoczęli spotkanie — trafili 11 z pierwszych 13 rzutów za trzy. Sensabaugh, Bailey i Kevin Love wspólnie trafili siedem trójek w pierwszych 14 minutach gry. Knicks zmniejszyli straty jeszcze przed przerwą, a następnie przejęli kontrolę nad meczem dzięki serii 20:4 na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. Brunson wyprowadził New York na prowadzenie na dobre akcją 3+1 na 1,6 sekundy przed końcem trzeciej kwarty, a Knicks w dalszej części meczu powiększyli przewagę nawet do 22 punktów. Jeremy Sochan zagrał trzy minuty, w trakcie których trafił dwa kosze, miał zbiórkę i przechwyt.
Kawhi Leonard zdobył 45 punktów, a Los Angeles Clippers rozbili Minnesota Timberwolves 153:128. Było to trzecie z rzędu zwycięstwo Clippers i szóste w ostatnich siedmiu meczach, dzięki czemu zespół wrócił powyżej bilansu .500. Clippers, którzy po fatalnym starcie sezonu (6–21) są teraz na ósmym miejscu w Konferencji Zachodniej z bilansem 33–32. Leonard był niemal bezbłędny — trafił 15 z 20 rzutów z gry, 6 z 9 za trzy i 9 z 10 rzutów wolnych. Cała drużyna z Los Angeles trafiła 19 z 37 rzutów zza łuku.
Bennedict Mathurin zdobył 22 punkty dla Clippers, a nowy zawodnik zespołu Darius Garland dołożył 21 punktów, trafiając pięć rzutów za trzy. Najlepszym strzelcem Minnesoty był Anthony Edwards z 36 punktami, a Naz Reid dorzucił 18. Timberwolves spadli na szóste miejsce na Zachodzie, ale tracą tylko pół meczu do trzecich w tabeli Los Angeles Lakers. Minnesota przegrała trzy spotkania z rzędu po wcześniejszej serii pięciu zwycięstw.